Reklama

Świetna Meryl Streep, poprawny Tom Hanks [RECENZJA]

09/02/2018 13:04

W najnowszym filmie Stevena Spielberga na ekranie spotkała się dwójka znakomitych aktorów – Meryl Streep i Tom Hanks. Obaj zasługują na lepsze filmy i ciekawsze postaci. Jak na tej klasy reżysera „Czwarta władza” to spore rozczarowanie.

Bohaterami filmu są wydawcy „The Washington Post” Katherine Graham (Meryl Streep) i Ben Bradlee (Tom Hanks), którzy nieoczekiwanie stają na czele bezprecedensowego starcia amerykańskiej prasy z najwyższymi władzami, walcząc o prawo do ujawnienia szokujących tajemnic, przez cztery dekady ukrywanych przez najwyższe władze USA.


To bardzo ciekawa historia, tym bardziej więc szkoda, że wyszedł z tego nudnawy i poprawny film, który równie dobrze mógłby wyreżyserować inny filmowiec. W trakcie seansu nie poczułem magii filmów Stevena Spielberga, a ani Meryl Streep ani Tom Hanks nie porwali mnie tak, jak tego oczekiwałem. Pierwsza z nich ma swoje momenty, w których ratuje trochę ten film. Rola Hanksa jest natomiast raptem poprawna.

Reklama

Największy problem z tym filmem polega jednak na tym, że strasznie się dłuży i można się na nim wynudzić. Spielberg przyśpieszył co prawda tempo „Czwartej władzy” pod sam koniec, ale niewiele to pomogło.


Szkoda, bo to ważny i wciąż aktualny temat, a dwójkę tak wspaniałych aktorów można było zdecydowanie lepiej wykorzystać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości