Reklama

Świetny mecz Śląska w Krakowie! Rozbił Wisłę aż 5:1

27/08/2016 10:28

Lepszego przełamania piłkarze Śląska Wrocław nie mogli sobie wymarzyć. Wreszcie zaczęli strzelać gole, i to w jakim stylu! W Krakowie pokonali miejscową Wisłę aż 5:1.

Trzeba przyznać, że w Krakowie Śląsk miał swój “dzień konia”. Przed tym spotkaniem wrocławianie strzelili tylko dwa (!) gole w sześciu meczach. Oba zresztą na wyjeździe, z Pogonią w Szczecinie. W Krakowie zaś Śląsk urządził sobie prawdziwą strzelaninę, pakując Wiśle pięć bramek. Pół żartem, pół serio można zatem napisać, że być może Śląsk powinien grać tylko na wyjazdach.


Wracając do krakowskiego meczu - Śląsk rozpoczął go bardzo agresywnie i prezentował dużą ochotę do gry. Tyle, że jak to ze Śląskiem w tym sezonie bywa, gra momentami była ładna dla oka, ale bramkarz Wisły mógł rozwiązywać krzyżówki, bo nie miał wiele pracy. Paradoksalnie to Wisła miała lepsze sytuacje strzeleckie, ale nie potrafiła ich wykorzystać.

Reklama

Śląsk przycisnął na całego w ostatnich minutach pierwszej połowy. Próbował Alvarinho, próbował Łukasz Madej, aż wreszcie udało się Kamilowi Bilińskiemu. Popularny “Bila” po raz pierwszy w tym sezonie zagrał w pierwszym składzie i podziękował trenerowi Rumakowi zdobytym golem.


Wisła doprowadziła do remisu po godzinie gry. Wtedy Piotr Celeban zagrał piłkę ręką w polu karnym, a “jedenastkę” na gola zamienił Adam Mójta. Wydawało się wtedy, że mecz zaczął się od nowa, ale Śląsk do tego nie dopuścił i uruchomił dodatkowe armaty.

Reklama

W 69. Ryota Morioka sprytnym strzałem wykorzystał kilkudziesięciometrowy rajd Łukasza Madeja i zwrócił Śląskowi prowadzenie. Dwie minuty później dośrodkowanie z rzutu wolnego na gola zamienił Filipe Goncalves. W 81. minucie swoją drugą bramkę dołożył Ryota Morioka, a wynik meczu na 5:1 dla Śląska w 90. minucie ustalił Ostoja Stjepanović, wykonując rzut karny podyktowany za zagranie ręką Bobana Jovicia pod własną bramką.


Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1:5 (0:1)
Bramki: Mójta (60. - karny) - Biliński (45.), Morioka (69., 81.), Filipe Goncalves (71.), Stjepanović (90. - karny).

Reklama

Wisła Kraków: Miśkiewicz - Jović, Głowacki, Guzmics, Sadlok (46. Mójta) - Boguski, Uryga (75. Brlek), Mączyński, Zachara (57. Drzazga), Małecki - Paweł Brożek.
Śląsk Wrocław: Pawełek - Pawelec, Celeban, Kokoszka, Dwali - Madej (90. Dankowski), Stjepanović, Filipe Goncalves (90. Idzik), Morioka, Alvarinho - Biliński (90. Mervo).


Żółte kartki: Uryga, Głowacki, Guzmics - Kokoszka.
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).


Widzów: ok. 13 tys.


Łukasz Maślanka, Twitter: @Lukasz_Maslanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości