Wrocław: prognoza pogody IMGW na początek 2024 r. Synoptycy IMGW publikują eksperymentalne modele pogodowe na pierwsze miesiące 2024 r., uwzględniając wybrane polskie miasta. Jak początek 2024 roku będzie wyglądał we Wrocławiu?
Druga połowa grudnia rozpoczyna się w Polsce od odwilży: zimowa aura panuje już tylko w wyższych partiach gór, pozostawiając większość miast skąpanych w opadach deszczu i dodatnich temperaturach. Synoptycy IMGW opublikowali niedawno eksperymentalną prognozę pogody na pierwsze miesiące 2024 r. – uwzględniając w badaniach wybrane polskie miasta, ich wartości temperaturowe i prognozowane opady deszczu. Odwilż, którą już teraz obserwujemy, nie skończy się szybko.
O godz. 12:00 w Polsce zanotowaliśmy dawno niewidzianą wartość. Ponad 10°C pokazał termometr w Legnicy na Dolnym Śląsku. Ostatni raz temperatura równa 10,4°C w tym mieście wystąpiła 20 listopada 2023 r.#IMGW #odwilż #ocieplenie pic.twitter.com/YWRONRzClb
Wigilia (24 grudnia) we Wrocławiu najpewniej upłynie pod znakiem deszczu ze słońcem i ok. 4 °C na termometrach, wpisując się tym samym w ogólnopolską tendencję.
Styczeń na terenie większości Polski zapowiada się umiarkowanie ciepły i wyjątkowo deszczowy: we Wrocławiu średnia temperatura powinna wahać się od – 0,4 do 1,2 °C przy podwyższonej średniej wartości opadów deszczu, szacowanej na ponad 33,7 mm. Opady powyżej normy powinny dotyczyć większości kraju – od wschodu do zachodu, południa i północy.
Luty na ogólnopolskich mapach jest już wprost oznaczony jako „miesiąc mokry”. Normy opadów przekroczone zostaną w każdym mieście wojewódzkim, we Wrocławiu wyniosą ponad 35,3 mm, przy średniej temperaturze od -0,8 do 2,9 °C.
Niestety, wielkiej zmiany nie zwiastuje też marzec. Na mapach IMGW synoptycy oznaczyli go jako „ciepły” powyżej normy wieloletniej i mokry. Wrocław będzie notował powyżej 5 °C i opady deszczu sięgające blisko 40 mm. Podobnie kwiecień, w trakcie którego wrocławskie termometry mogą wskazać nawet okolice 9-10°C, przy utrzymujących się opadach powyżej normy – ok. 35 mm.
Śnieg i mróz ustępujące chwilę przed okresem świątecznym to doroczne rozczarowanie większości Polaków. Skąd bierze się zjawisko tzw. "świątecznej odwilży"? Serwis pogodowy TwojaPogoda.pl opiniuje wprost: to zasługa zmiany cyrkulacji atmosferycznej. Napływ zimnego powietrza z północy ustępuje kosztem wiatru z kierunkiem zachodnim ponieważ "uaktywnia się Atlantyk".
"Mokre układy niżowe wdzierają się w głąb kontynentu. Przynoszą duże zróżnicowanie ciśnienia, a przez to porywisty wiatr oraz ściągają ciepłe i wilgotne masy znad oceanu, przepędzając zimę na wschód" - czytamy. Właśnie dlatego szansa na "białe święta" najmniejsza jest w zachodnich województwach - w tym dolnośląskim - a największa, choć wciąż niewielka, we wschodnich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze