Przejechał przez strzeżony przejazd kolejowy na czerwonym świetle, nie zatrzymał się do kontroli, zaczął uciekać, jechał "pod prąd", dopiero po policyjnym pościgu został zatrzymany. A szybko okazało się, że był nietrzeźwy i był już karany za jazdę po wpływem alkoholu. To nie scenariusz filmu sensacyjnego, a zdarzenia jakie miały miejsce w jednej z podwrocławskich miejscowości w czwartkowe południe.
Do zdarzenia doszło w Dąbrowie Oleśnickiej, około godz. 12.00. Policjanci podjęli interwencję, po tym jak zauważyli, że przez strzeżony przejazd kolejowy, na czerwonym świetle, przejechał mężczyzna kierujący skuterem. Kierujący nie reagował na sygnały do zatrzymania.
– Policjanci używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, ruszyli za uciekającym. Mężczyzna, który w międzyczasie jechał "pod prąd", został zatrzymany po kilkuset metrach. Po zatrzymaniu okazało się, że jest nietrzeźwy. Przeprowadzone badanie wykazało u niego około 1 promil alkoholu w organizmie. Jak ustalili funkcjonariusze, wcześniej był już także karany za jazdę po wpływem alkoholu – opisuje Sławomir Gierlach, oficer prasowy oleśnickiej policji.
Za czyn, o który szalony kierowca jednośladu jest teraz podejrzany, odpowie przed sądem. Przypomnijmy, że za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze