Reklama

Sztuczna inteligencja z Dolnego Śląska może stać się naszym towarem eksportowym

Stworzony na Dolnym Śląsku system sztucznej inteligencji obsługujący miejski monitoring, ma szansę zostać uruchomiony w Maroku. Są nim zainteresowane władze Rabatu – stolicy kraju oraz Casablanki – największej metropolii, zamieszkiwanej przez blisko 4 miliony mieszkańców. Przedstawiciele wrocławskiej firmy, która stworzyła to nowoczesne rozwiązanie, zostali zaproszeni przez Marokańczyków do dalszych rozmów. To efekt zakończonej właśnie misji gospodarczej Dolnego Śląska w Maroku.

Gdy policjanci z Krakowa dowiedzieli się, że szajka złodziei okradających od dawna domy w Małopolsce mogła wybrać się na gościnne występy do Oławy, poprosili o pomoc w poszukiwaniach miejscową policję. Ta odesłała ich do straży miejskiej. - Jak to? Od kiedy straż miejska szuka włamywaczy - dziwili się małopolscy policjanci. O złodziejach wiedzieli niewiele – tylko, że poruszają się zielonym sedanem. Już po kilku minutach od strażników dostali zdjęcie samochodu z uśmiechniętymi twarzami przestępców w środku. No i dokładną trasę, którą poruszało się auto. Dla obsługiwanego przez straż miejską oławskiego systemu monitoringu, takie zadanie to pestka. Bo we wszystkim pomaga sztuczna inteligencja.

- System pozwala na przeszukanie nagrań według dowolnego klucza – tłumaczy Paweł Narolski z wrocławskiej firmy Neural. Może więc znaleźć zielonego sedana na obcych tablicach rejestracyjnych, człowieka w czerwonej czapce wybiegającego ze sklepu, złodzieja w kamizelce uciekającego na rowerze czy samochód podejrzanie krążący nocą po osiedlach domów jednorodzinnych.

Reklama

Ale to nie wszystko. W Oławie straż miejska wie też o wypadkach, jeszcze zanim ktoś zadzwoni pod numer 112. Bo sztuczna inteligencja sama zauważa, że doszło do zderzenia aut, czy że człowiek zasłabł i przewrócił się na ulicy. Podobnie, gdy w jakimś miejscu tworzy się zbiegowisko ludzi. To zawsze sygnał, że mogło stać się coś niepokojącego. - Strażnicy sami mogą określić, o jakich sytuacjach sztuczna inteligencja ma ich informować. Wszystko zależy od potrzeb - wyjaśnia Paweł Narolski.

- Nie sposób, by jedna czy dwie osoby były w stanie obserwować na żywo obraz ze 150 kamer, reagować na wszystkie zdarzenia i na dodatek móc błyskawicznie odtworzyć sytuacje sprzed kilku czy kilkunastu dni. Po to właśnie zastosowaliśmy sztuczną inteligencję. System działa jak wyszukiwarka. Wystarczy wpisać do niej co nas interesuje, a sztuczna inteligencja wyszuka informacje na nagraniach - opisuje założyciel i szef firmy Neural.

Reklama

I podkreśla, że to dopiero początek możliwości. - Mając dane zebrane z określonego czasu, możemy zauważać pewne schematy i przewidywać określone sytuacje. Na przykład, że co piątek w danym miejscu gromadzi się dużo ludzi i tam spędza czas. Albo że na którejś ulicy o określonej porze dnia tworzą się największe korki, bo w tym samym momencie kończą pracę ludzie z kilku firm. Mając te dane, można ulepszać miasto, choćby sterować sygnalizacją świetlną czy nawet automatycznie zmieniać liczbę pasów ruchu w określonych kierunkach w zależności od potrzeb kierowców - wylicza Paweł Narolski.

Rozwiązanie wrocławskiej firmy Neural ma szansę stać się dolnośląskim towarem eksportowym. Dzięki samorządowi Dolnego Śląska, Paweł Narolski prezentował je już na kilku międzynarodowych targach technologicznych. Teraz mógł uczestniczyć w dolnośląskiej misji gospodarczej w Maroku. To wizyta, która miała otworzyć dolnośląskim firmom nie tylko drzwi do tego kraju, ale i do całej Afryki.

Reklama

Paweł Narolski wie już, że wkrótce tu wróci. Działający w Oławie system tak bardzo spodobał się w Afryce, że firmę Naural do dalszych rozmów zaprosiła mer Rabatu Fatiha El Moudni oraz władze Casablanki, największej metropolii Maroka. Oba miasta właśnie pracują nad nowymi rozwiązaniami w monitoringu i sterowaniu ruchem, szykując się do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, które odbędą się tu za 5 lat.

Rozmowy ułatwia fakt, że dolnośląskim przedsiębiorcom towarzyszyły władze samorządowe z wicemarszałkiem Wojciechem Bochnakiem na czele. - To daje prestiż i podnosi wiarygodność – zgodnie mówili nam przedsiębiorcy. Uczestnicząc w misji mogli bezpośrednio spotkać się z najwyższymi władzami miast czy regionów i osobiście przedstawić im swoje rozwiązania. A podczas mniej formalnych rozmów o praktycznych stronach prowadzenie biznesu w Maroku porozmawiać z miejscowymi biznesmenami.

Reklama

- Tego typu misje wspierają dolnośląskich przedsiębiorców w budowaniu kontaktów zagranicznych. Maroko jest na etapie cyfryzacji czy wdrażania innowacji w medycynie. Widzę tu ogromną szansę dla naszych firm, bo reprezentują naprawdę wysoki poziom i mają dużo do zaoferowania – podkreśla Adam Mazur, prezes Dolnośląskiej Agencji Współpracy Gospodarczej.

- Dolnośląscy przedsiębiorcy marokańskim biznesmenom i urzędnikom imponują wiedzą, obyciem a także poziomem innowacyjności swoich produktów i usług. Niezwykle ważne było spotkanie w Marokańskiej Agencji Rozwoju Inwestycji i Eksportu. Maroko eksportuje aż 57% swoich wszystkich towarów do Unii Europejskiej, a niemal 50% importuje. To mówi wszystko o bliskości handlowej współpracy i szansie, jaka stoi otworem przed polskimi i dolnośląskimi przedsiębiorcami, którzy są w stanie zaoferować marokańskiemu biznesowi produkty najwyższej klasy – podkreśla Wojciech Bochnak, wicemarszałek Dolnego Śląska.

Reklama

Wojciech Bochnak zaprosił Marokańczyków na tegoroczne Forum Ekonomiczne w Karpaczu. Mer Rabatu Fatiha El Moudni  już zapowiedziała, że z zaproszenia skorzysta.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/05/2025 11:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości