Reklama

Szynowa ofensywa marszałka: Czesi, Niemcy i nasze szynobusy do Leśnicy i Bielan

18/03/2011 00:00

Leśnica, Bielany Wrocławskie, Siechnice-Jelcz-Laskowice i Pracze Odrzańskie-Wołów, to kierunki, w które od grudnia mają ruszyć marszałkowskie szynobusy. Jednak prawdziwym pomysłem na rozruszanie kolei aglomeracyjnej (i w całym województwie) jest wciągnięcie firm z Niemiec i Czech by te uruchomiły na naszych torach połączenia kolejowe.

Pomysł marszałka jest prosty. Skoro w przyszłym roku otwiera się rynek usług kolejowych to trzeba tak zorganizować przetargi, żeby ściągnąć na Dolny Śląsk przewoźników z Niemiec i Czech, a przy okazji stworzyć konkurencję dla Przewozów Regionalnych także przy pomocy Kolei Dolnośląskich.

Już w tym roku Koleje Dolnośląskie dostanie sześć nowych szynobusów z bydgoskiej Pesy. Spółka będzie miała razem już 21 takich pojazdów, a ma kupować także 5 tzw. ezetów, czyli składów elektrycznych. Wszystko to razem ma skutkować obniżeniem cen za przewozy i podnieść jakość usług.





Jednak nie chodzi tylko o nowych przewoźników. W grę wchodzą także nowe połączenia.


Dla nas z wszystkich organizowanych w tej chwili przez marszałka kursów szynobusów najważniejsza jest linia do Trzebnicy, bo wozi pasażerów z centrum na Psie Pole. Robią to tak skutecznie, że 

MPK gotowe jest  wycofać się pomysłu wożenia pasażerów tą trasą. 


- Nasze plany układaliśmy trzy lata temu, kiedy częstotliwość kursowania pociągów z Głównego na tę stację była zupełnie inna. W tej chwili marszałek znacznie ją zwiększył i, jeśli potwierdzą się moje nieoficjalne informacje, że w następnym rozkładzie jazdy szynobusów województwa będzie jeszcze więcej, to nie będziemy uruchamiać swoich tylko po to, żeby się pokazać – mówi Patryk Wild wiceprezes ds. inwestycji we wrocławskim MPK. - W takim przypadku uruchomimy naszą linię w innej relacji: choćby na Leśnicę – dodaje.



O Leśnicy (i dalej Środzie Sląskiej) myśli także marszałek. Chciałby także wozić pasażerów do Wołowa (przez Pracze Odrzańskie) do Jelcza – Laskowic (przez Brochów i Siechnice) oraz do Bielan Wrocławskich.

Z tym pomysłem są jednak dwa kłopoty. Po pierwsze, aż tyle szynobusów KD nie mają. Po drugie, marszałek może zderzyć się z tym samym problemem co MPK:

Nasz główny problem to wcale nie to, co zrobi marszałek, ale jak bardzo spóźnieni będą kolejarze z remontem Dworca Głównego. Jeśli będą chcieli nadrobić opóźnienia zamykając dwa nowe perony, czyli będzie o cztery krawędzie peronowe mniej, to w ogóle nie puścimy szynobusów w tym roku, bo nie będą one w stanie wjechać na ten dworzec. A bez tego to nie ma sensu – mówi Patryk Wild.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości