Śląsk Wrocław pokonał na wyjeździe Bytovię Bytów 3:0 w spotkaniu 1/16 finału Pucharu Polski. - Cieszę się, że mamy awans, skończyliśmy bez kontuzji i czekamy na losowanie - mówi szkoleniowiec WKS-u Tadeusz Pawłowski. Kolejnego rywala wrocławianie poznają 8 listopada.
Tadeusz Pawłowski (trener Śląska): Puchar Polski ma to do siebie, że celem spotkania zawsze jest przejście do następnej rundy. Początek mieliśmy troszeczkę trudny, bo Bytovia stworzyła dwie groźne sytuacje, po których piłka trafiła w słupek i w spojenie słupka z poprzeczką. Na pewno nie byłoby nam wygodnie gonić wynik.
Objęliśmy prowadzenie po fajnej akcji, takiej, o jaką nam chodzi. Szybko rozegraliśmy piłkę, poszło dokładne dośrodkowanie ze skrzydła i bardzo dobra główka Damiana Gąski. Później po akcji Macieja Pałaszewskiego szybko podwyższyliśmy na 2:0. Mieliśmy przewagę i mogliśmy kontrolować grę, by dowieźć wynik do końca. Na dokładkę przepiękna bramka Gąski z dystansu.
Nie był to dla nas łatwy mecz. Przeciwnik był dobrze zorganizowany, grał dobrze. I choć było to w innych czasach to nieprzypadkowo odpadały tu takie firmy jak Lechia Gdańsk, Pogoń Szczecin czy choćby Śląsk Wrocław. Cieszę się, że mamy awans, skończyliśmy bez kontuzji i czekamy na losowanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze