Nie żyje dziewięciomiesięczny chłopczyk, który przebywał pod opieką opiekunki w miniżłobku na wrocławskim osiedlu Partynice. Na razie nie udało się ustalić przyczyny śmierci niemowlaka.
Do feralnego zdarzenia doszło 9 stycznia w jednym z mieszkań na wrocławskich Partynicach. To tam w budynku przy ulicy Braterskiej opiekunka prowadziła miniżłobek. Placówka nie figuruje jednak na oficjalnej liście Urzędu Miejskiego Wrocławia, który prowadzi rejestr klubów dziecięcych, żłobków i przedszkoli.
Wiadomo, że rodzice rano przywieźli swoją pociechę i zostawili pod opiekę. Gdy wrócili odebrać małego synka, ten już nie żył. Na miejscu bobasa próbowali ratować wezwani przez nianię medycy z pogotowia ratunkowego, ale ich działania nie przyniosły skutku.
Wciąż nie jest znana przyczyna śmierci chłopczyka, mimo że we wrocławskim Zakładzie Medycyny Sądowej przeprowadzono sekcję zwłok. To badanie nie dało rezultatu, dlatego konieczne są dalsze analizy, które mogą dać odpowiedź, co do przyczyn zgonu malucha. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Krzyki-Zachód.
– Mam na imię Milena i jestem nianią od 9 lat. Uczestniczyłam w takich przedmiotach jak: pedagogika, pedagogika wczesno-przedszkolna. Interesuje mnie praca na dłuższy okres, jak również dorywczo i wieczorami. Zajmowałam się dziećmi od drugiego miesiąca życia do 4 roku. Posiadam referencje z możliwością kontaktu z rodzicami, na życzenie świadectwo o niekaralności – pisała o sobie w internecie niania.
Na stronie opiekunki można było również przeczytać: aktualnie prowadzę można to nazwać miniżłobek, ponieważ zajmuję się większą gromadką, jednak maksymalna ilość dzieci to czwórka, dzięki czemu dzieci mają kontakt z rówieśnikami, a nie chorują. Mam już uroczą 11-miesięczna dziewczynkę i 19-miesięcznego chłopca. Mogę się zająć również Państwa maleństwem. Posiadam doświadczenie w opiece nad większą ilością dzieci - udokumentowane. Mam wózek czworaczy (specjalnie sprowadzany), co znacznie ułatwia spacery do okolicznych parków, łóżeczka do spania, zabawki, jeździki, bajki. Pokój jest na wyłączność dzieci, specjalnie pod nie zrobiony i przystosowany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze