Reklama

Tak śpieszył się po truskawki, że aż stracił prawo jazdy [WIDEO]

10/07/2020 10:21

29-latek jechał osobowym hyundaiem z prędkością 131 km/h w miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h. Mężczyzna tłumaczył, że śpieszył się po truskawki. Okazało się, że poruszał się przywłaszczonym samochodem i nie miał przy sobie prawa jazdy. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Jadący radiowozem policjanci zwrócili uwagę na kierowcę, który pędził ulicami miasta. Okazało się, że 29-latek jechał 131 km/h w miejscu, w którym prędkość jest ograniczona do 70 km/h. Dodatkowo kierowca zignorował znak „Stop”, nie zatrzymując się przed wjazdem na rondo.


Gdy funkcjonariusze sprawdzili 29-latka w policyjnych systemach, wyszło na jaw, że w trakcie prowadzenia auta powinien on korzystać z okularów korekcyjnych bądź szkieł kontaktowych.


Kierowca został ukarany mandatami w wysokości 1100 zł i 12 punktami karnymi. Policjanci nie zatrzymali jego prawa jazdy, bo nie miał go przy sobie, ale będzie musiał zwrócić je do urzędu.  

Reklama

Po sprawdzeniu osobowego hyundaia okazało się, że samochód widniał w policyjnych kartotekach jako przywłaszczony.


– Właścicielka auta zgłosiła jego przywłaszczenie przez zatrzymanego mężczyznę, który nie płacąc za wynajem pojazdu, nie miał zamiaru go zwrócić – mówi st. sierż. Paweł Noga z KMP we Wrocławiu. Samochód został zabezpieczony przez funkcjonariuszy i trafił na policyjny parking.


29-latkowi grozi kara nawet do 5 lat więzienia. O jej wysokości zadecyduje sąd.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości