Jak sprawić, by szare i smutne ulice Wrocławia nabrały życia i barw? Dać im zieleń! Jak niewiele trzeba, by odmienić Wrocław, pokazują projekty pracowni Mossmoss. Zobaczcie w galerii, jak znane miejsca we Wrocławiu mogłyby wyglądać dzięki zieleni!
Czy wystarczy zrezygnować z koszenia traw, a na ulicach ustawić rozpadające się skrzynie z roślinami, by nazwać Wrocław zielonym miastem? Nie, nie wystarczy. Ale trzeba naprawdę niewiele, by zupełnie zmienić oblicze smutnego, szarego otoczenia. Pokazała to wrocławska pracownia Mossmoss, która przygotowała projekty zazielenienia znanych każdemu miejsc we Wrocławiu. I nie są to potężne, wielomilionowe inwestycje. Czasem wystarczy dobry pomysł, by nasze otoczenie nabrało zupełnie nowego charakteru.
Mossmoss proponuje m.in. zazielenienie wrocławskiego Rynku. - Rynek we Wrocławiu nie zawsze pozbawiony był drzew. Na rycinach z początku XX wieku widać, że w proponowanym przez nas miejscu był zielony skwer, a jedna ze ścian Starego Ratusza porośnięta była bluszczem. W 1948 roku koło pomnika Fredry posadzono drzewo przyjaźni polsko-czechosłowackiej. Piękna topola rosła tam aż do 1996 roku - podkreślają projektanci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze