Wystarczy nawet krótki, ale intensywny deszcz, by niektóre miejsca we Wrocławiu w ciągu paru chwil zamieniały się w jeziora lub rwące potoki. I to tylko nie gdzieś, na obrzeżach miasta, ale także w jego ścisłym centrum.
Poniedziałekowe opady deszczu sprawiły, że wiele miejsc we Wrocławiu już pływa. A w kolejnych dniach ma padać jeszcze bardziej. Stara kanalizacja deszczowa zdecydowanie nie zdaje tam egzaminu - samochody mają problemy z przejazdem, a piesi brną w wodzie po łydki. Prawie jak w Wenecji!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze