Reklama

Tie-breaki do zdecydowanej poprawy. Gwardia Wrocław poległa w Bydgoszczy

23/10/2021 11:45

Ilekroć w tym sezonie w spotkaniu Gwardii Wrocław dochodzi do piątego seta, oznacza to dla nich kłopoty. Siatkarze z Wrocławia po zaciętym meczu przegrali na wyjeździe z Visłą Bydgoszcz 2:3. To już trzecia porażka Gwardzistów w takim stosunku w bieżącej kampanii.

Po fatalnym początku sezonu (trzy porażki z rzędu), siatkarze Chemeko-System Gwardii Wrocław powrócili wreszcie na zwycięską drogę, pokonując u siebie SMS PZPS Spała 3:1. Wrocławianie przetrwali bardzo trudne dwa pierwsze sety, jednego z nich wygrywając, a w dwóch kolejnych pokazali klasę. Czwartego zwyciężyli nawet do 14. Czas najwyższy, chciałoby się powiedzieć, bowiem zespół który chce walczyć w tym sezonie o awans do PlusLigi, każda przegrana sporo kosztuje. A co dopiero gdy są to trzy porażki na start. Najważniejsze jednak było to, że sami zawodnicy dostali wreszcie pozytywny sygnał dotyczący ich pracy, a w bilansie wygranych przestało straszyć 0.


Szczególnie że przed nimi stało kolejne spore wyzwanie. Swój następny mecz Gwardziści rozgrywali bowiem z doskonale znaną im Visłą Bydgoszcz. Tą samą która sezon wcześniej pokonała ich w rywalizacji o brązowe medale Tauron 1. Ligi. Nie było wątpliwości, że również w tym sezonie powalczą o najwyższe cele, co zresztą potwierdzili wygrywając trzy pierwsze mecze w sezonie. Pokonali w nich m.in. bardzo silny BBTS Bielsko-Biała 3:2.

Reklama

O tym jak trudne czeka ich zadanie, Gwardziści przekonali się już w pierwszym secie. Musieli gonić w nim wynik już od początkowej fazy partii, ponieważ gospodarze szybko odskoczyli im na pięć punktów. Głównie za sprawą atomowych ataków Damiana Wierzbickiego, czyli zawodnika który w minionym sezonie hurtowo zdobywał punkty dla Gwardii. Wrocławianom udało się w pewnym momencie doskoczyć do rywali na remis (14:14), dzięki skuteczności oraz blokowi Dawida Wocha, ale Visła szybko ich skontrowała, niemalże z miejsca odbudowując przewagę. Mimo bardzo dobrej postawy Rafała Sobańskiego, na kolejny zryw Gwardii nie było już stać i przegrali partię otwarcia do 22.


Jednakże kolejne dwa sety ułożyły się dla nich o wiele korzystniej. W drugim zrobili bowiem dokładnie to, co ich przeciwnicy w pierwszym, czyli szybciutko zbudowali przewagę. Zapewnił im to Grzegorz Bociek, który najpierw postawił skuteczny blok, a potem wykorzystał kontry wynikające ze świetnych zagrywek Tima Grozera. Ogólnie był to świetny set tego duetu, bowiem Polak i Niemiec zdobyli mnóstwo punktów atakiem, a na dodatek strasznie nękali rywali serwisem. To przełożyło się na wynik, bowiem seta nr 2, Gwardia wygrała aż 25:17. Odmienny przebieg miała partia nr 3. Wrocławianie znów musieli gonić, a przegrywali już nawet 11:15. Udało im się jednak dojść rywali przed końcówką seta (20:20), a ta należała do Mateusza Frąca. To właśnie atakujący Gwardzistów wykorzystał kluczowe piłki, zapewniając zespołowi wygraną 25:22 i już co najmniej jeden punkt na trudnym terenie.

Reklama

Szkoda tylko, że okazało się to ostatecznie właśnie jednym punktem. Czwarty set był najbardziej wyrównany w całym meczu. Bardzo długo nie było w nim dominującej drużyny, ale Visła Bydgoszcz miała w nim asa. Damian Wierzbicki w tej jednej partii, zdobył aż 11 pkt, w tym te najważniejsze w samej końcówce. Gwardia prowadziła w niej już 23:22, lecz nie wykorzystała swojej szansy, czego nie zawahał się zrobić ich były zawodnik. Doszło więc do tie-breaka. Wrocławianie jak dotąd w tym sezonie grali takie dwa, z KRISPOL-em Września oraz MKS-em Będzin i oba przegrali. Niestety tym razem nie udało im się przerwać kiepskiej passy. Zadecydował środek seta, w którym Gwardziści dwukrotnie nadziali się na blok, najpierw Damiana Radziwona, a potem Wierzbickiego. Gospodarze odskoczyli na 4 punkty i dowieźli przewagę do końca, wygrywając seta 15:12 i cały mecz 3:2.


Dla Gwardii była to już czwarta porażka w piątym spotkaniu, a w tym trzecia po tie-breaku. Kolejny mecz wrocławianie również rozegrają na wyjeździe i będzie to zaległe starcie z drugiej kolejki, przeciwko Legii Warszawa. Ten mecz już w środę 27 października o 19:00.

Reklama

BKS Visła Bydgoszcz – Chemeko-System Gwardia Wrocław 3:2 (25:22, 17:25, 22:25, 25:23, 15:12)


Visła: Masny 1, Gutkowski 6, Kaźmierczak 3, Wierzbicki 27, Galabov 20, Kowalski 9 oraz Radziwon 3, Sternik 2, Kwasigroch 0, Owczarz 0, Bonisławski (libero)


Gwardia: Grozer 16, Olczyk 10, Bociek 15, Sobański 18, Woch 9, Tichacek 3 oraz Frąc 6, Lubaczewki 1, Zawalski 1, Górski 0, Mihułka (libero), Kotłowski (libero)


Bartosz Królikowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości