Reklama

Tomasz Jodłowiec już w Legii, ale... Śląsk uważa jego transfer za nieważny

19/02/2013 00:00

Od kilku dni w mediach huczało o zainteresowaniu ze strony Legii Warszawa najlepszym obrońcą Śląska Wrocław. We wtorek klub ze stolicy oficjalnie zaprezentował Tomasza Jodłowca jako swojego piłkarza, tymczasem według wrocławian zgodnie z przepisami na transfer jest już za późno.

We wtorek na prezentacji drużyny Legia Warszawa zaprezentowała dwóch nowych zawodników - pierwszy to Ukrainiec Igor Berezowski, drugi to właśnie Tomasz Jodłowiec. Stoper związał się z ekipą ze stolicy na kolejne trzy lata.

Tymczasem przedstawiciele wrocławskiego Śląska twierdzą, że reprezentacyjny defensor nadal jest piłkarzem Śląska, bo jego transfer mógł być przeprowadzony tylko do północy 18 lutego. Taka miała być umowa z Józefem Wojciechowski, byłym właścicielem Polonii Warszawa, do którego należy karta zawodnicza Tomasza Jodłowca.

Czy w takim razie Śląsk definitywnie stracił jednego ze swoich najlepszych piłkarzy i to na kilka dni przed inauguracją rundy wiosennej z Widzewem Łódź, którą odbędzie się w sobotę?



– Zarząd WKS Śląsk Wrocław SA informuje, iż stoi na stanowisku, że Pan Tomasz Jodłowiec nadal jest zawodnikiem Śląska Wrocław. W związku z powyższym Legia Warszawa oraz Tomasz Jodłowiec zostali dziś poinformowani, że Zarząd WKS Śląsk Wrocław SA oczekuje piłkarza na treningu jego macierzystego klubu w dniu 20 lutego 2013 roku – poinformował nas rzecznik prasowy Śląska, Michał Mazur.

Sprawę najprawdopodobniej będzie musiał wyjaśnić teraz Polski Związek Piłki Nożnej. Ale jak udało nam się dowiedzieć przedstawiciele naszego regionu uważają za nielegalne i nieważne podpisanie kontraktu Jodłowca z Legią bez porozumienia między klubami i zgody Śląska.

Sporną sytuację najpewniej rozwiąże teraz PZPN, ale póki co nie wiadomo czy gracz w ogóle wystąpi w nadchodzącej rundzie w którymś z klubów. Wiele zależy też czy Józef Wojciechowski otrzymał na piśmie pełnomocnictwo od Śląska o decydowaniu o losach piłkarza, bo tak by wszystko odbyło się zgodnie z przepisami powinno się stać.

Przypomnijmy, że w przeszłości, gdy i Śląsk, i Legia funkcjonowały w strukturach wojskowych klub z Warszawy często podbierał wrocławianom najlepszych zawodników. W ten sposób na Łazienkowską trafili m.in. Lesław Ćmikiewicz, Stefan Białas, Zygfryd Blaut, Zbigniew Mandziejewicz czy Krzysztofowie Szewczyk i Ostrowski. Co ciekawe ten ostatni właśnie wrócił do Wrocławia i znów ma reprezentować zielono-biało-czerownych.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości