Wskoczył na ladę i zaczął rzucać butelkami z alkoholem, wybijając szyby. W ten sposób spowodował straty na stacji paliw, w wysokości blisko 25 tysięcy złotych. Został zatrzymany. Teraz grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Komisariatu Policji w Długołęce zostali powiadomieni o awanturze w jednej ze stacji paliw na terenie podwrocławskiej gminy Długołęka.
– Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zauważyli grupę osób biegnącą w kierunku głównej drogi. Widać było, że wśród tej grupy jeden mężczyzna ucieka, a pozostałe osoby biegną za nim. Policjanci po krótkim pościgu zatrzymali go – opisuje Kamil Rynkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Jak się okazało, wbiegł on wcześniej na stację, następnie wszedł na ladę i zaczął rzucać we wszystkie strony butelkami z wódką. Po wybiciu bocznych szyb trzymając w ręku butelkę poprzez wybity otwór uciekł na zewnątrz.
Po pościgu został zatrzymany przez policjantów. Wartość strat w tej sprawie oszacowano na kwotę 25 tysięcy złotych. Na szczęście nikt z obsługi stacji nie ucierpiał.
– Obecnie policjanci wyjaśniają okoliczności tej sprawy. Za przestępstwo uszkodzenia mienia grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności – kończą mundurowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze