Śmierć na miejscu poniósł mężczyzna, który wtargnął pod pociąg na przejeździe kolejowym na ulicy Krzemienieckiej we Wrocławiu.
Do tragicznego zdarzenia doszło kilka minut po godzinie 12 w środę. Wtedy mężczyzna zignorował opuszczone na przejeździe kolejowym rogatki i wtargnął wprost pod rozpędzony pociąg relacji Warszawa-Jelenia Góra.
Maszynista nie miał nawet chwili na reakcję i zaczął hamować, gdy człowiek był już pod kołami składu. Z pierwszych ustaleń policji wynika, że było to jednak samobójstwo.
Przejazd, oprócz sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej, posiada również opuszczane półrogatki. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna świadomie je zignorował, widząc wcześniej nadjeżdżający ze sporą prędkością pociąg.
Do godz. 14.30 ruch kolejowy w miejscu zdarzenia był zablokowany. Swoje czynności prowadzili tam policjanci oraz prokurator. Śledczy będą sprawdzać jeszcze dokładne okoliczności i przebieg zdarzenia. Pociągi w tamtym rejonie przez ponad 2 godziny jeździły objazdami przez Gądów. Cały czas można było jednak przejechać przez przejazd na ulicy Krzemienieckiej samochodem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze