We wtorkowy wieczór na basenie sportowym we wrocławskim Aquaparku doszło do tragicznego zdarzenia. Uczący się tam pływać mężczyzna zasłabł w wodzie, a mimo błyskawicznej i trwającej 90 minut akcji reanimacyjnej nie udało się go uratować.
Do tragedii doszło we wtorek po godzinie 20 na basenie sportowym we wrocławskim Aquaparku. 24-letni mężczyzna uczył się tam pływać pod okiem instruktora.
W pewnym momencie 24-latek zasłabł. Instruktorzy natychmiast wyciągnęli go z wody, a ratownicy rozpoczęli reanimację. Wezwano też pogotowie ratunkowe - karetka przyjechała po 10 minutach.
Trwająca niemal 1,5 godziny akcja ratunkowa, prowadzona przez zespół pogotowia i ratowników z Aquaparku, nie przyniosła niestety efektu i mężczyzna zmarł.
Przedstawiciele Aquaparku podkreślają, że w opinii zespołu pogotowia ratunkowego, działania zatrudnionych w obiekcie ratowników medycznych zostały przeprowadzone wzorowo. W Aquaparku pracuje ich więcej niż wymagają tego przepisy.
Pracownicy obiektu, którzy brali udział w akcji ratunkowej, zostaną objęci opieką psychologa.
Trwa ustalania przyczyn zgonu mężczyzny. Na miejscu pojawili się prokuratorzy, którzy przesłuchali świadków tragedii i zabezpieczyli nagrania z monitoringu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze