Reklama

Tragedia w Bardzie. Prokuratura stawia zarzuty, kierowca: „Nic nie pamiętam”


Prokuratura Rejonowa w Ząbkowicach Śląskich postawiła zarzuty 52‑letniemu kierowcy toyoty, który w Bardzie śmiertelnie potrącił ojca i jego kilkuletniego syna na chodniku. Mężczyzna w śledztwie twierdzi, że nie pamięta przebiegu wypadku, a śledczy badają, czy do tragedii mogły doprowadzić problemy zdrowotne kierowcy, czy rażące naruszenie zasad ruchu drogowego.


Do tragedii doszło 9 czerwca po południu na ulicy Głównej w Bardzie, na odcinku z ograniczeniem prędkości do 30 km/h. 52‑letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, kierując toyotą, nagle zjechał z jezdni na chodnik i wjechał w dwóch pieszych – 48‑letniego mężczyznę i jego syna. Obaj, mieszkańcy powiatu nyskiego, zginęli mimo natychmiastowo podjętej reanimacji.

Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ząbkowicach Śląskich. Po zabezpieczeniu monitoringu, dokumentacji medycznej oraz przesłuchaniu pierwszych świadków prokurator zdecydował o postawieniu kierowcy zarzutu spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

Reklama

- Postawiono mu zarzuty, on się nie przyznał twierdząc, że nic nie pamięta, a zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym z artykułu 177 paragraf 2 Kodeksu Karnego. Prokurator po tym przesłuchaniu wystąpi z wniosek o tymczasowe aresztowanie - przekazał Radiu Eska Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

To przestępstwo zagrożone karą do 8 lat więzienia.

Śledczy zlecili m.in. szczegółowe badania medyczne i toksykologiczne podejrzanego, a także analizę nagrań z monitoringu i rekonstrukcję przebiegu zdarzenia przez biegłego z zakresu ruchu drogowego. Dopiero po uzyskaniu tych opinii możliwa będzie ostateczna ocena, na ile wiarygodne są wyjaśnienia mężczyzny i czy jego niepamięć może mieć podłoże medyczne, czy jest jedynie linią obrony.

Reklama

Tuż po tragedii pojawiły się nieoficjalne informacje, że 52‑latek mógł doznać ataku choroby, np. padaczki, co mogło doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem. Śledczy podkreślają jednak, że są to na razie jedynie robocze hipotezy, które muszą zostać potwierdzone lub wykluczone przez lekarzy specjalistów i biegłych. Badanie alkomatem wykazało, że w chwili zdarzenia mężczyzna był trzeźwy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/06/2026 13:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości