W środę, tuż przed południem, w rejonie placu Legionów wykoleił się tramwaj. Przez 40 minut przejazd torowiskiem w tym miejscu był niemożliwy. Nie było to typowe wykolejenie - motorniczy nie zauważył, że drugi wagon wypadł z szyn i jechał jeszcze kilkaset metrów, zahaczając o samochód.
Z powodu wykolejenia tramwaju, które zablokowało przejazd przez plac Legionów, tramwaje linii 0P, 0L, 5, 11, 15, 31 i 32 w obu kierunkach skierowano objazdem przez ulice Świdnicką, Podwale, Krupniczą i Sądową.
- Drugi wagon tramwaju wypadł z szyn na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Stawowej. Motorniczy nie zorientował się od razu, co się stało i przejechał do placu Legionów, zahaczając o auto. Na miejscu interweniowały komisja wypadkowa MPK oraz policja. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało - informuje Aleksander Łoś, rzecznik wrocławskiego MPK.
Utrudnienia na placu Legionów miały miejsce także dzień wcześniej, we wtorek, 5 marca. Wtedy przyczyną była awaria torowiska. Pisaliśmy o tym tutaj.
Przypomniamy, że ostatni audyt wrocławskich torowisk, przeprowadzony przez magistrat, wykazał, że 58 proc. z nich jest w stanie bardzo dobrym i dobrym, 31 proc. - w stanie przeciętnym, a 11 proc. - w stanie złym i bardzo złym. Na ich remonty i utrzymanie w tym roku miasto przeznaczy prawie 40 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze