Reklama

Trwa show Sebastiana Mili - pomocnik Śląska Wrocław znów strzelił gola dla reprezentacji Polski!

15/11/2014 00:00

Coraz lepiej wygląda passa polskiej reprezentacji piłkarskiej i grającego w niej Sebastiana Mili. W wyjazdowym meczu eliminacji mistrzostw Europy Polacy pokonali Gruzję 4:0 i umocnili się na prowadzeniu w swojej grupie eliminacyjnej. A popularny “Milowy” strzelił Gruzinom pięknego gola, miał też udział przy dwóch kolejnych bramkach dla Polski.

O Sebastianie Mili można powiedzieć, że jest jak wino - im starszy, tym lepszy. Pomocnik Śląska ma już na karku 32 lata i po marnej zeszłorocznej jesieni wielu już go skreśliło mówiąc, że najlepsze w karierze Mili już za nim. Ale “Milowy” od kilku miesięcy coraz śmielej gra na nosie dawnym krytykom.Sebastian Mila po fatalnej rundzie wiosennej poprzedniego sezonu był w poważnym kryzysie, na wiosnę wziął się za siebie dzięki terapii zaordynowanej mu przez nowego trenera Śląska Wrocław Tadeusza Pawłowskiego. Ale dopiero jesienią udowodnił, że nadal drzemie w nim ogromny potencjał. Gdy trener polskiej reprezentacji Adam Nawałka powołał Milę na mecz eliminacji z Gibraltarem, byli tacy, co pukali się w czoło kwestionując pomysł selekcjonera. Okazało się jednak, że trener Nawałka miał przysłowiowego nosa. Bo złapał pomocnika Śląska Wrocław w przysłowiowym “gazie”, dzięki któremu Mila w tym sezonie świetnie radzi sobie na boiska Ekstraklasy i dał mu impuls do tego, by wycisnąć z siebie jeszcze więcej.
 
Efekt? Gol strzelony Niemcom, świetny występ przeciwko Szkocji, kiedy po wejściu Mili na boisko w drugiej połowie biało-czerwoni zaczęli imponować stylem gry, a sam “Milowy” popisał się efektowną akcją, w której założył “siatkę” jednemu ze Szkotów. Wreszcie mecz z Gruzją, gdy Mila miał udział przy pierwszym i drugim golu dla Polaków, a trzeciego strzelił sam, popisując się pięknym, miękkim i technicznym strzałem.





Po czterech meczach eliminacji Mistrzostw Europy 2016, Polska jest liderem grupy D. Drużyna selekcjonera Adama Nawałki uzbierała do tej pory 10 pkt., po trzech zwycięstwach i jednym remisie. Warto podkreślić, że Polacy w meczach eliminacji imponują zarówno skutecznością (już 15 strzelonych goli!), jak też grą w obronie (tylko dwa stracone gole). I cała drużyna, po chudych minionych latach, gdy przegraliśmy Euro 2012 i eliminacje do Mundialu w Brazylii, zaczyna odzyskiwać blask oraz zaufanie kibiców. A jednym z jaśniejszych punktów zespołu trenera Nawałki jest właśnie odrodzony piłkarsko Sebastian Mila.

Reklama




Zobacz też: Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą - to hasło wcale nie takie głupie, co udowodnił Sebastian Mila.


 


ŁM

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości