W jednym z piątkowych popołudni funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Sobótce otrzymali zgłoszenie o tym, że dwie turystki zgubiły się na jednym ze szlaków na Ślęży. Nie potrafiły znaleźć właściwej drogi, a z uwagi na panujący zmrok uznały, że najbezpieczniej będzie schować się na drzewie.
W trakcie rozmowy dyżurny policjant z komisariatu w Sobótce poprosił kobiety, aby udostępniły swoją lokalizację za pomocą Google Maps. Panie podały współrzędne punktu, gdzie się aktualnie znajdują. Funkcjonariusz polecił też, aby miały włączoną latarkę. - Na górę wjedzie radiowóz, który będzie miał włączone niebieskie światła. Proszę, aby miała pani włączoną jedną latarkę - mówił. Kobieta, najprawdopodobniej będąc w stresie odparła, że "boi się, że nie zauważy pojazdu". Finalnie, po kilkudziesięciu minutach radiowóz dotarł do kobiet. Już po całym zajściu dyżurny przekazał informację, że panie odnalazły się. - Siedziały na konarze (...) bo bały się niedźwiedzi. Jest szczęśliwe zakończenie, cieszymy się bardzo - powiedział.
- Pamiętajmy zatem o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Wybierając się w góry sprawdźmy warunku pogodowe, weźmy pod uwagę czas potrzebny na pokonanie trasy i nie zapomnijmy zabrać za sobą latarki. Niezbędnym okazać może się naładowany telefon komórkowy, zapas picia oraz jedzenia - podała Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Cały zapis rozmowy kobiet z policją
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze