Reklama

tuWroclaw poleca: NAPA Restaurant czyli pyszne jedzenie pod nasypem

20/02/2018 19:20

O Wrocławiu, a dokładniej o jego gastronomicznej odsłonie, często mówi się jako o mieście mocno osadzonym na streetfoodowych podstawach. Jest to oczywiście pochodna ogromnej ilości studentów pomieszkujących w stolicy Dolnego Śląska. Przez lata zaniedbany został jednak inny gastronomiczny byt, rozwijający się mocno w Europie oraz innych miastach w Polsce - bistronomia. Dlatego powinniśmy się cieszyć, że od niedawna działa u nas NAPA restaurant.

Wbrew pozorom, zawierające się w nazwie określenie restaurant odnosi się do miejsca będącego bistrem w najlepszym tego słowa rozumieniu. NAPA Restaurant powstało na początku 2018 roku pod nasypem na ulicy Bogusławskiego i już samo to miejsce wydaje się być mocno nieoczywistym przy prowadzeniu takiego typu działalności. Do niedawna mieściły się tu głównie ciemne spelunki przyciągające dość szemrane towarzystwo, z kranów lało się najtańsze piwo, a siekierę dosłownie i w przenośni można było wieszać w powietrzu.


W styczniu wewnątrz pojawiły się białe obrusy, elegancko ubrana obsługa, nowoczesne grafiki na ceglanych ścianach, a pośrodku znalazło się miejsce będące królestwem każdego Szefa Kuchni - sporych rozmiarów wyspa kuchenna, na której przygotowywane są dania, trafiające następnie na stoliki gości.

Reklama

NAPA Restaurant założyło rodzeństwo - Dariusz i Anna Berneccy, związani z gastronomią, m.in. londyńską, od lat, ale dopiero w swoim własnym miejscu są w stanie realizować pomysły i spełniać się w kuchni, tworząc coś, czego we wrocławskich kulinariach brakowało. Kuchnia świetnie wpisuje się właśnie w trend bistronomii. NAPA to z jednej strony lokal niezobowiązująco elegancki, charakteryzujący się prostymi daniami przygotowywanymi z wysokiej jakości składników i z przyjazną atmosferą. Jeśli jeszcze nie do końca wiecie, czy to miejsce dla Was, podpowiem - to bistro, do którego możecie przyprowadzić na lunch zarówno całą rodzinę, jak i klienta biznesowego.


Kuchnia NAPA restaurant nie chodzi na skróty, nie korzysta z gotowych półproduktów. Jeśli brioszka, to upieczona na miejscu, jeśli w menu znajduje się makaron, możecie być pewni, że wyszedł spod ręki Szefa Kuchni. Sama karta, podobnie jak cały lokal, prezentuje dopracowany w każdym szczególe minimalizm i prostotę na wysokim poziomie. Na talerzach nie spotkacie kompozycji dwunastu różnych składników, a zazwyczaj jedynie kilka, a niejednokrotnie ledwie dwa lub trzy.

Reklama

Spośród przystawek ogromne wrażenie robi tak nielubiana przez Polaków brukselka, podana jedynie z odrobiną parmezanu. Także tost na wspomnianej wyżej brioszce z awokado idealnie prezentuje pomysł na to miejsce. Cudownie na stole prezentuje się podawana w całości makrela z francuską fasolą, a szeroki wachlarz umiejętności i doświadczeń właścicieli pokazuje marynowany łosoś z azjatyckim sznytem. Co ważne, nikogo nie powinny przerazić ceny w NAPA restaurant. Przystawki z karty zaczynają się już od 10 zł, a dania główne od 20 zł.


Jak widać, inspiracje w NAPA czerpane są z różnych zakątków świata, co tylko dodaje mu kolorytu. Menu choć krótkie, nie pozwala się nudzić, daje mnóstwo radości, a samo bistro oraz obsługa starają się, aby każdy gość wyszedł zadowolony, z poczuciem dobrze spędzonego czasu pod nasypem, pod którym jeszcze pięć lat taki koncept nie miałby prawa bytu, a teraz ma szansę, aby stać się jednym z najbardziej popularnych miejsc w mieście.

Reklama

NAPA Restaurant
Bogusławskiego 1


Piotr Gładczak

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości