Śląsk zaimponował ambicją, ale wygrać nie zdołał. Wrocławianie przegrywali z Jagiellonią Białystok już 0:3, ale strzelili dwie bramki i do ostatnich minut meczu próbowali wydrzeć rywalowi punkt. Musieli jednak przełknąć gorycz porażki. I na pierwsze ligowe zwycięstwo w nowym sezonie Śląsk musi poczekać do kolejnego meczu, w którym zmierzy się z Wisłą Kraków.
Do końca meczu pozostało tylko kilka minut gry. Śląsk tracił do Jagiellonii Białystok tylko jedną bramkę, a od mniej więcej kwadransa mocno sprawdzał czujność defensywy rywala. Aż wreszcie zza pola karnego mocno uderzył Dudu Paraiba, piłkę tuż przed linią bramkową podbił jeszcze Marco Paixao i... Kapitalną, odruchową interwencją popisał się bramkarz “Jagi” Jakub Słowik. Portugalski napastnik Śląska z wrażenia aż przybił piątkę młodemu golkiperowi drużyny gości. Bo Słowik uratował ją od straty zwycięstwa, na które Jagiellonia ciężko pracowała przez cały mecz. Po chwili mocno uderzał jeszcze Dudu, ale jego strzał nie mógł zagrozić bramce Jagiellonii.Gdyby Paixao trafił, skutecznie zwieńczyłby pogoń Śląska, która trwała przez kilkanaście minut. Wrocławianie, którzy wcześniej walczyli z własną niemocą, od 70.minuty zaczęli łapać wiatr w żagle. Najpierw bramkę strzelił właśnie Paixao, obsłużony dobrym dośrodkowaniem przez Waldemara Sobotę. A kontaktowego gola strzelił Dudu Paraiba. Zaskoczył bramkarza Jagiellonii próbował też Sebastian Mila i Sylwester Patejuk. Ale Słowik pewnie radził sobie z ich strzałami. Mila i Paixao na boisku pojawili się dopiero po przerwie. Trener Levy dał im odpocząć po meczu w Podgoricy i chciał jednocześnie zostawić im nieco więcej sił na czwartkowy mecz Ligi Europy z belgijskim Club Brugge. Zmiennicy zdołali rozruszać kolegów z drużyny, którzy w pierwszej odsłonie meczu prezentowali się dość niemrawo. A zadanie mieli całkiem trudne, bo tuż po wznowieniu gry “Jaga” strzeliła trzecią bramkę. W 53. minucie świetnym rajdem przez pół boiska popisał się Balaj, który zdołał posłać piłkę do siatki mimo desperackich nieco prób przerwania jego akcji przez Mariusza Pawelca i Rafała Gikiewicza, ktory rzucił się do interwencji niemal poza pole karne.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze