Reklama

Twardo walczyły, lecz poległy w tie-breaku. Porażka Volley Wrocław z Pałacem Bydgoszcz

09/02/2021 14:43

Wrocławskie siatkarki postawiły rywalkom trudne warunki, wygrały dwa sety, ale w tie-breaku nie miały szans. Zawodniczki Volley Wrocław przegrały na wyjeździe z Polskie Przetwory Pałacem Bydgoszcz 2:3.

Siatkarki Volleya w bieżącym sezonie czeka już co najwyżej walka o 9. Miejsce na koniec sezonu. Na zajęcie tej pozycji na koniec rundy zasadniczej szans już praktycznie nie mają, gdyż aby tego dokonać przede wszystkim musiałyby wygrać wszystkie 4 spotkania jakie im zostały. Biorąc pod uwagę że wśród pozostałych rywali troje z nich to drużyny z Top 5, nie oszukujmy się, nie ma co na to liczyć. Ale w tym sezonie drużyny z miejsc 9-10 zmierzą się w dwumeczu po sezonie zasadniczym. Tymczasem zajmujące 10. Miejsce w tabeli wrocławianki mają tylko 4 pkt przewagi nad Jokerem Świecie, z którym zresztą jeszcze zagrają, więc czeka je jeszcze walka o obronę tej pozycji.


Ich dzisiejsze rywali, Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz to aktualny dziewiąty zespół Tauron Ligi. Bydgoszczanki w tym sezonie gdy wygrywały, to w większości przypadków z dolną trójką tabeli (oprócz Volley Wrocław to jeszcze wspomniany Joker Świecie, a także absolutny outsider Enea PTPS Piła). Wrocławianki miały z nimi rachunki do wyrównania, gdyż w grudniu zawodniczki Pałacu triumfowały w Hali Orbita 3:0.

Reklama

Niestety pierwszy set mógł zwiastować, że historia jest na dobrej drodze do powtórzenia się. Niemalże od początku wrocławianki miały sporo kłopotów z przyjęciem zagrywki, przez co rywalki szybko odskoczyły na 4:8. Niestety pomimo bardzo aktywnej i solidnej postawy Anny Bączyńskiej oraz Natalii Murek, wrocławianki nie miały sposobu na ataki rywalek, a przynajmniej nie na tyle skutecznego, aby odrobić straty. Straty, które pod koniec seta jeszcze wzrosły, a gospodynie triumfowały 25:18.


Wówczas jednak w grze wrocławianek coś drgnęło. Pozytywnie drgnęło, bowiem na początku drugiego seta zaliczyły znakomitą serię punktów. Jego autorkami były przede wszystkim świetnie pracująca blokiem Kamila Witkowska, a także Izabella Rapacz, która sprawiła rywalkom mnóstwo problemów serwisem. W ten oto sposób Volley rozpoczął tą partię od prowadzenia 9:2. Tej przewagi podopieczne Dawida Murka nie zmarnowały. Co prawda Bydgoszczanki nie złożyły broni i w pewnym momencie zrobiło się tylko 15:13. Aczkolwiek wrocławianki szybko otrząsnęły się, odbudowały przewagę i wygrały 25:19.

Reklama

Set nr 3 przez długi czas przypominał pierwszą partię tego meczu. To gospodynie szybko wyszły na prowadzenie, przez co zawodniczki Volleya musiały długo gonić je z wynikiem. Jednakże ich wytrwałość została nagrodzona. As serwisowy Marty Wellny przy stanie 17:18 pozwolił wrocławiankom dopiąć wreszcie swego i doprowadzić do wyniku remisowego. Losy tego seta rozstrzygnęły się w końcówce. Już wydawało się, że cała ciężka praca wrocławianek pójdzie na marne, gdyż Pałac prowadził nawet 22:19. Bohaterką seta okazała się Anna Bączyńska, która najpierw skończyła dwa bardzo ważne ataki, a potem zagrywką sprawiła mnóstwo kłopotów rywalkom, które kompletnie się pogubiły. Trzecia partia padła łupem Volleya (25:23).


Zawodniczki Dawida Murka miały już zapewniony przynajmniej punkt, bardzo cenny punkt. Jednakże pojawiła się szansa, by niespodziewanie zgarnąć w Bydgoszczy pełną pulę i wrocławianki doskonale o tym wiedziały. Czwarty set był zdecydowanie najbardziej wyrównany ze wszystkich. Praktycznie do stanu 21:21 obie drużyny szły punkt za punkt. Niestety tym razem wojnę nerwów wygrały gospodynie. Najpierw Natalia Lijewska wymusiła serwisem błąd wrocławianek, a później jeszcze błąd w ataku popełniła Bączyńska i to Pałac Bydgoszcz doprowadził do remisu 2:2 (25:22).

Reklama

Tie-break z kolei był absolutną dominacją gospodyń. Wrocławianki nie były w stanie skutecznie przebić się przez blok bydgoszczanek. Na siatce dzieliła i rządziła Marta Ziółkowska, a Ewelina Żurowska raz za razem wbijała „gwoździe” w parkiet. Zawodniczki Volleya kompletnie się w tej partii pogubiły, a ich straty szybko rosły. Ostatecznie zdołały ugrać w tie-breaku tylko 6 pkt, a cały mecz przegrały 2:3.


Szkoda tej porażki bo była realna szansa na zwycięstwo nawet za trzy punkty. Wrocławiankom zabrakło nieco zimnej krwi w czwartym secie. To był zdecydowanie kluczowy moment tego meczu, który zdefiniował też nieco jak wyglądał tie-break, bowiem dzięki zwycięstwu w czwartej partii, gospodynie zyskały rozpęd, który pozwolił im zaprezentować się fantastycznie w decydującym secie. Zawodniczki Volleya Wrocław z kolei są bogatsze o kolejne doświadczenia i być może za jakiś czas to one będą takie stykowe sytuacje przechylać na swoją korzyść. Indywidualnie warto docenić Kamilę Witkowską, która samym blokiem zdobyła 9 z 14 pkt, a także Annę Bączyńską (14 pkt). Bowiem być może to ona zawiodła w końcówce czwartego seta, ale przez większość meczu była ostoją drużyny.

Reklama

Kolejny mecz ligowy wrocławianki rozegrają w niedzielę 14 lutego. O 17:30 w Hali Orbita zmierzą się z piątym w tabeli Chemikiem Police


Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz - #Volley Wrocław 3:2 (-18, 19, 23, -22, -6)


MVP: Marta Ziółkowska (Pałac)


Bartosz Królikowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości