Reklama

Udany początek sezonu wrocławskich baseballistów

15/04/2014 00:00

W niedzielę zespół KSB jako beniaminek ekstraligi gościł Mistrza Polski z Warszawy. Powracający do najwyższej klasy rozgrywkowej klub z Wrocławia postawił w dwumeczu trudne warunki Centaurom, oba spotkania stały na wysokim poziomie, obfitowały w liczne zwroty akcji, a nawet dramatyczne wydarzenia. Pierwsze spotkanie wygrali goście 8:4, a w drugim dobrą dyspozycję dnia potwierdzili wrocławianie wygrywając 8:2.

Niewiele brakowało byśmy już na rozgrzewce byli świadkami tragedii, od rana nad Zakrzowem padało, gdy zawodnicy czekali na swą kolej odbijania, mokry kij wyśliznął się Rayowi Wojtali i z ogromną siłą uderzył Jakuba Garbacza, przez chwilę nastała cisza.


 


Jakub na szczęście został uderzony w bark, było blisko twarzy, obowiązkowy kask chroni jedynie głowę. Jakub miał grać na pozycji łapacza, ból uniemożliwił mu planowany występ w pierwszym meczu w obronie, w drugim za to zagrał na najwyższym poziomie wybijając piłkę za płot czyli zanotował tak zwany homerun, po meczu otrzymał od sędziów statuetkę MVP – opowiada Piotr Duszeńko z KSB Wrocław.

Reklama

 


Poważniej kontuzji doznał zawodnik Centaurów Rafał Kaliński, który niefortunnie upadł na bark przy próbie chwytu piłki, pojechał na konsultację do szpitala, nie mógł kontynuować gry. W baseballu zwłaszcza krajowym poważne kontuzje zdarzają się rzadko, piękno amerykańskiego sportu które zaprezentowały oba zespoły we Wrocławiu licznie zgromadzonym kibicom na długo pozostanie w pamięci i jest dobrym prognostykiem dla KSB na resztę sezonu.


 

 


W pierwszym spotkaniu początek meczu należał niewątpliwie do gości, którzy po skutecznej grze w ataku Piotra Mikołajczyka oraz Piotra Paskudzkiego zdobyli trzy punkty. Wrocławianie odpowiadali dalekimi odbiciami ale wszystkie trafiały wprost do rękawic idealnie ustawionych zawodników z Warszawy. Straty gospodarze zaczęli odrabiać dopiero w piątej zmianie, pierwszy punkt w sezonie dla KSB zdobył Maciej Litwin.

Reklama

 


Koncert gry w ataku zaprezentował po stronie gospodarzy Łukasz Tur, jego odbicia z pewnością stały się ozdobą meczu, kolejnym wyróżniającym się zawodnikiem był Paweł Łakomy, którego zwłaszcza gra w obronie prezentowała najwyższy poziom. Po doprowadzeniu do remisu trzy do trzech miała miejsce kontrowersyjna sytuacja na pierwszej bazie z udziałem sędziego, która być może zaważyła na losach pierwszego pojedynku. Kolejne punkty zdobywały skrupulatnie Centaury kończąc mecz z ośmioma punktami, jeden jeszcze w końcówce dołożyli wrocławianie i tym samym 8:4 wygrali Mistrzowie Polski.

Reklama

 


Drugi mecz rozpoczął się z przewagą KSB, widać było ogromną sportową złość i motywację Wrocławian, którzy wyeliminowali błędy i prowadzili od pierwszej do ostatniej zmiany. Na słowa uznania zasługuje po drugim meczu nowy miotacz KSB, zawodnik ze Stanów Zjednoczonych Raymond Wojtala, którego szybkie narzuty stopowały ataki gości. Udany debiut w ekstralidze zanotowali także dwaj juniorzy Szymon Bisaga i Wito Gruszkiewicz, którzy bez żadnej tremy zagrali skutecznie w obronie jak również w ataku przyczyniając się do zwycięstwa swojego zespołu 8:2.

Reklama

 


– W dwumeczu byliśmy skuteczniejsi od Centaurów, tego chyba się nikt nie spodziewał. W ekstralidze nie będzie łatwych spotkań, każdy może wygrać z każdym, w niedzielę pokazaliśmy dobre przygotowanie do sezonu i wyrównany skład, dysponujemy najdłuższą ławką w lidze i to może być naszym ogromnym atutem. Z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkania, już 26 kwietnia wyjeżdżamy na mecze do Osielska pod Bydgoszczą – dodaje Piotr Duszeńko.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości