Policjant, który robił zakupy w jednym z wrocławskich marketów, zauważył podejrzanego mężczyznę, który najpierw rozglądał się dookoła, a następnie wszedł do sklepu i zabrał stojący wewnątrz kosz z zakupami. Ze swoim łupem zaczął uciekać, ale po kilkunastu metrach został zatrzymany przez funkcjonariusza. Towar wrócił do sklepu, a mężczyzna odpowie teraz za kradzież. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
W niedzielę 3 sierpnia, tuż po godzinie 13.20 funkcjonariusz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu robiąc zakupy w jednym ze sklepów na terenie Śródmieścia zauważył podejrzanie zachowującego się mężczyznę.
- Najpierw rozglądał się dookoła, a następnie wszedł do sklepu, skradł znajdujący się wewnątrz pełen zakupów kosz i próbował zbiec. Podejrzany uciekał w kierunku znajdujących się w pobliżu ogrodów działkowych. Bezskutecznie, ponieważ po kilkunastu metrach ucieczki został zatrzymany przez policjanta. Mężczyzna biegnąc porzucił skradziony kosz z zakupami - relacjonuje st. asp. Łukasz Dutkowiak.
Funkcjonariusz wezwał na miejsce patrol oraz pogotowie ratunkowe, gdyż podejrzany 38-latek uskarżał się na narastający ból w okolicy brzucha i klatki piersiowej. Do czasu przyjazdu lekarza, policjant udzielił mężczyźnie pomocy przedmedycznej.
Za przestępstwo kradzieży mężczyzna odpowie teraz przed sadem. Zgodnie z kodeks karnym grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze