"Motał i kłamał" - tak wrocławski sąd ocenił dziś zeznania Serhija S. z Ukrainy, który przed rokiem na zlecenie rosyjskich służb specjalnych miał doprowadzić we Wrocławiu do pożaru amerykańskiej fabryki farb sąsiadującej z niebezpiecznymi magazynami paliw. Mógł doprowadzić do potężnej tragedii. Na szczęście w porę zatrzymała go Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dziś Ukrainiec usłyszał wyrok 8 lat więzienia.
- Wyrok jest surowy. Ale ma to być jasny sygnał dla pana i podobnych panu osób, że nie warto. Że polskie prawo działa - oznajmił sędzia. Wcześniej Ukrainiec przyznał się do winy i chciał dobrowolnie poddać się karze trzech lat więzienia. Gdy jednak sąd uznał, że to za mało, wycofał swoje wcześniejsze zeznania i oświadczył, że zlecenia od Rosji nie zamierzał realizować.
Serhii S. za 4 tysiące dolarów na zlecenie rosyjskich służb miał przygotowywać się do podpalenia centrum farb przy ul. Kwidzyńskiej na Kowalach. Działa ono przy fabryce farb należącej do amerykańskiego giganta w tej dziedzinie, jednej z 500 największych amerykańskich firm pod względem przychodów.
Tuż obok amerykańskiej firmy działa fabryka biopaliw, w której zgromadzone są m.in. duże ilości metanolu. A stąd niedaleko już do ogromnego terminala Orlenu przy ul. Swojczyckiej. Paliwa trafiają tutaj dalekosiężnym rurociągiem z centralnego magazynu Orlenu w Płocku oraz podobnego terminala w Ostrowie Wielkopolskim. Na Swojczycach benzyna, olej napędowy oraz dodatki do paliw są magazynowane w potężnych zbiornikach, a potem cysternami są rozwożone do stacji paliw w różnych zakątkach regionu.
[foto:4887194]
- Przeładowywane na terenie zakładu substancje oprócz właściwości palnych charakteryzują się również właściwościami szkodliwymi dla zdrowia i niektóre są klasyfikowane jako rakotwórcze. Produkty te są niebezpieczne dla środowiska, działają bardzo toksycznie na organizmy wodne i mogą powodować długo utrzymujące się niekorzystne zmiany w środowisku wodnym - informuje Orlen.
Wszystkie trzy firmy w 2024 roku znajdowały się na oficjalnej miejskiej liście zakładów zwiększonego lub dużego ryzyka wystąpienia poważnej awarii przemysłowej.
Jaka miała być skala pożaru planowanego przez Rosję? Czy faktycznie jej służby specjalne miały plan doprowadzenia do potężnej katastrofy? Tego nie wiadomo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze