Reklama

Uniwersytet? Lewicowy albo neutralny, czyli lewacki

06/07/2023 23:19

Kiedyś sami lub ich patroni wieszali krzyże gdzie się dało. Teraz po nocach tropią rektora, czy przypadkiem po pracy nie klęczy pod krzyżem. Bo jakby przyklęknął, to ewidentnie indoktrynuje uczelnię. A nie daj Boże, jak jeszcze wejdzie do kościoła… Ale gdyby poszedł na Strajk Kobiet i wrzeszczał „PiS od tyłu jest w dup… jeb…”, to okazałby się patriotą, apostołem tolerancji i neutralny światopoglądowo.

Szczerze? Nie wiem czy profesor Robert Olkiewicz jest dobrym rektorem Uniwersytetu Wrocławskiego. Po pierwsze dlatego, że nie jestem ani studentem, ani pracownikiem tej uczelni. Poza tym, rektor swoje stanowisko piastuje od roku i pewnie jeszcze trudno to detalicznie ocenić. Jeszcze raz szczerze? Od miesięcy obserwuję jak środowiska lewicowe czy lewackie, ale to już chyba synonimy, atakują rektora. Atakowały profesora jak tylko okazał się faworytem w wyborach po usunięciu ze stanowiska skompromitowanego poprzednika. Od początku „straszono” świat, że Robert Olkiewicz jest związany z katolickim Opus Dei. Jak najbardziej legalną instytucją, która chyba niektórym myli się ze Świętą Inkwizycją.


Od czasu przejęcia rządów przez prof. Olkiewicza kilka razy byłem w różnych budynkach uniwersyteckich. Nie zauważyłem nigdzie, by nagle i masowo pojawiły się krzyże na ścianach. To że nie widziałem stosów, na których palono niewiernych, nie muszę już chyba dodawać. Zresztą sam rektor od początku powtarzał:

Reklama

„Jestem zdecydowanym zwolennikiem neutralności światopoglądowej, politycznej i religijnej uniwersytetu. A jednocześnie stanowczo opowiadam się za możliwością prezentowania różnorodnych opinii. Jestem osobą wierzącą, ale jako prorektor czy dziekan wydziału traktowałem jednakowo osoby o wszystkich poglądach. To w mojej działalności uczelnianej nie ma i nie miało żadnego znaczenia”.


Co udowodnił ostatnio, gdy w geście sprzeciwu wobec politycznej agitacji, opuścił uroczystości na Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Było to podczas wręczania wyróżnienia, które uczelnia przyznaje zasłużonym w działalności na rzecz współpracy Polski i Niemiec. W tym roku laureatem został prof. Krzysztof Ruchniewicz, dyrektor Ośrodka Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy`ego Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego. Laudację wygłaszał Basil Kerski z Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. Dyrektor centrum zamiast skoncentrować się na laudacji dla wrocławskiego profesora, wygłosił polityczną przemowę, krytykował rząd czy poziom demokracji w Polsce. - To nie jest miejsce na tego typu przemówienia – skwitował krótko Olkiewicz.

Reklama

Taka neutralność nie podoba się lewackim środowiskom i za to też został skrytykowany.


Magnificencjo, jak być neutralnym? Na przykład gdyby wybrał się pan na Strajk Kobiet (przepraszam za taką symulację), gdzie prezentowano bardzo wyraziste kierunki światopoglądowe, że nie wspomnę o stylu. Ale wtedy by panu przyklaśnięto jak pańskiemu poprzednikowi, który podczas tych manifestacji podpisał się pod apelem „Jesteśmy z Wami i dla Was”. Nie wiem nawet, czy nie zagłaskano by pana dotkliwie.


Ale gdy jest pan neutralny inaczej, czyli neutralnie neutralny, to tak zwani dziennikarze śledczy po zmroku udają się pod kościół, by sprawdzić czy nie pilnuje pan pomnika papieża przy kościele św. Maksymiliana Kolbego. Rada Parafialna zainicjowała dyżury przy pilnowaniu pomnika Jana Pawła II po tym, jak parafianka zaalarmowała proboszcza, że przypadkiem usłyszała rozmowę mężczyzn na temat zniszczenia pomnika Jana Pawła II. Było to w chwili, gdy przypuszczono dość zmasowany atak na polskiego papieża. I normalnie te „Dżejmsy Bondy” wyśledziły pana. Co z tego, że tłumaczył pan: ”Jestem tu jako członek Rady Parafialnej, nie rektor ". Słyszą ci, co chcą słyszeć i coś zrozumieć, a nie ci, którym nie pasuje to do linii ideologicznej. Teraz środowisko to przyjęło, że atakuje Kościół i Jana Pawła II, choć całkiem niedawno tego jednego z najsłynniejszych Polaków w historii całowali po rękach. Nie wspomnę, że oni sami lub patroni światopoglądowi tych, co teraz pana śledzą, jeszcze 30 lat temu wieszali krzyże gdzie się tylko dało. Gdy PRL się skończył. Teraz znowu je zdejmują. Ciągle w akcji… Że się nie zmęczą.

Reklama

Ale to nie wszystko. Taki tytuł „Apolityczność rektora UWr. W kościele, u boku Beaty Kempy, w obronie Jana Pawła II”. To ja mam pytanie, czy katolik w kościele nie może bronić świętego? Ok, mógł sobie wybrać inny bok, ale może nie dane mu było wybierać... Głowy nie dam, bo pana profesora znam słabo, ale pewnie u boku Donalda Tuska mówiłby to samo w obronie papieża. Mógłby się jedynie obawiać, co powie sam Tusk, bo tego to obecnie już chyba sam Tusk nie wie. Ale dziś nie o tym.


Reasumując. Czyli jeżeli na uniwersytecie dyrektor gdańskiego centrum atakuje polityczne i państwowe instytucje, to jest neutralny, apolityczny, a uczelnia ok. Jeżeli natomiast rektor, poza uczelnią, poza pracą, w kościele wygłasza swoje katolickie poglądy, to przez to nie jest apolitycznym rektorem? Jak bym fachowo nie chciał tego skomentować, to nic konkretnego mi nie przychodzi do głowy poza słowami psychiatry z komedii „C.K. Dezerterzy”:

Reklama

„Nie zdziwię się, jeśli dziś będzie twierdził, że napadła go załoga angielskiej łodzi podwodnej, która jakimś cudem ominęła blokady na Morzu Czarnym, wpłynęła do Dunaju, jakimś dopływem dostała się do nas, potem rurami kanalizacyjnymi podjechała do sracza i zakotwiczyła w oczekiwaniu pana oberleutnanta”.


Niech tam, trzeci raz spytam: szczerze? Jak wspomniałem, ataki na rektora obserwuję od miesięcy i myślałem, że już się skończyły. Ale kilka dni temu, w rozmowie z Radiem Wrocław, ponownie profesor o nich wspomniał kwitując: „Staram się raczej nie reagować na tego rodzaju zaczepki, bo dla mnie to są zaczepki…”.

Reklama

I wtedy powróciło pytanie, które zawsze powstawało w mej głowie po kolejnym ataku, czy tu tylko chodzi o ideologię i psychiatrię przy tych zaczepkach? Oczywiście, ale mało która ideologia zakazuje pamiętać, że Uniwersytet Wrocławski zatrudnia ponad 3400 pracowników, a przez jego kasę przewijają się miliony, które mogą się przewijać się w różne strony… A niektóre „strony” na zmianie rektora na pewno straciły. Boże, jakie to proste… Znowu ten stary, niedobry determinizm ekonomiczny - byt kształtuje świadomość.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości