Reklama

W autobusach i tramwajach MPK nie będzie defibrylatorów. Przewoźnika na to nie stać

27/05/2015 00:00

W pojazdach wrocławskiego MPK nie pojawią się przenośne defibrylatory. - Wyposażenie całego taboru w takie urządzenia jest dużym obciążeniem finansowym, na które dziś spółka nie jest przygotowana - tłumaczy prezes MPK. Dodaje, że takie rozwiązanie podał w wątpliwość także ratownik medyczny, z którym przewoźnik konsultował ten temat.

Radny Jan Chmielewski skierował do prezydenta Wrocławia zapytanie, czy służby wrocławskiego MPK są przygotowane, poprzez przeszkolenie medyczne, do ratowania pasażerów w przypadku m.in. zawału serca.


 


- Czy do realizacji poczucia i rzeczywistego bezpieczeństwa pasażerów konieczne jest doposażenie pojazdów szynowych i autobusowych w specjalistyczne urządzenia wspomagające? - dopytuje Jan Chmielewski.


 


Radny dodaje, że konieczność zaopatrzenia taboru MPK w przenośne defibrylatory zasugerował mu Krzysztof Bielański, radny osiedla Powstańców Śląskich.

Reklama

 


- Jak wiemy, wyspecjalizowane służby medyczne nie zawsze zdążą być na miejscu w odpowiednio krótkim czasie, natomiast pracownicy wrocławskiego MPK w ostatnim okresie kilkukrotnie brali udział w reanimacji mieszkańców naszego miasta. Dlatego też uważam, że tego typu sprzęt skutecznie uzupełniałby wiedzę wyniesioną ze szkoleń medycznych - zwraca uwagę Krzysztof Bielański.


 

 


Na zapytanie radnego odpowiedziała Jolanta Szczepańska, prezes MPK. Zapewnia, że pracownikom przewoźnika przekazywane są informacje o zasadach udzielania pierwszej pomocy.

Reklama

 


- W ramach 1,5-godzinnego szkolenia prowadzonego przez ratownika medycznego prezentowane są sposoby i metody ułatwiające ocenę stanu osoby poszkodowanej przy różnego rodzaju urazach, w tym także zasłabnięciach i zawałach - podkreśla Jolanta Szczepańska.


 


Prezes MPK tłumaczy, że temat wyposażenia autobusów i tramwajów w defibrylatory był konsultowany z doświadczonym ratownikiem medycznym.


 


- W opinii przedstawionej MPK ratownik podał w wątpliwość jednorazowe wyposażenie wszystkich pojazdów w takie urządzenia. Nadmienić należy, że wyposażenie całego taboru w ilości około 550 sztuk w defibrylatory jest dużym obciążeniem finansowym, na które na dzień dzisiejszy spółka nie jest przygotowana. Szacujemy, że koszt wyposażenia wszystkich pojazdów w tego typu sprzęt wyniesie około 3 mln złotych - wylicza Jolanta Szczepańska.

Reklama

 


Szczepańska dodaje, że spółka rozważa możliwość zakupu defibrylatorów dla dwóch pojazdów komisji wypadkowej MPK oraz doposażenie w to urządzenie zajezdni autobusowej zatrudniającej około 1100 pracowników.


 


- Defibrylatory byłyby dostępne całą dobę. Takie rozwiązanie w naszej ocenie skutecznie zabezpieczy pomoc osobom poszkodowanym oraz nieprzerwany nadzór nad urządzaniami - wyjaśnia prezes MPK.


 


A czy Waszym zdaniem w pojazdach MPK powinny znajdować się defibrylatory? Zapraszamy do dyskusji.
Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości