W sobotę, 3 mają o godz. 15, piłkarze ręczni Śląska podejmą w hali AWF Viret Zawiercie. – Niech ostatnia kolejka rozgrywek I ligi będzie okazją do wspólnego świętowania powrotu piętnastokrotnych mistrzów Polski do najwyższej klasy rozgrywkowej – apelują nasi zawodnicy.
Cztery lata kibice Śląska Wrocław musieli czekać, aby najbardziej utytułowana sekcja w historii polskiej piłki ręcznej (15 tytułów mistrza kraju) wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Od sezonu 2011/12, kiedy reaktywowano rozwiązaną cztery lata temu sekcję, zawodnicy oraz sztab szkoleniowy zostawili na parkietach II i I ligi wiele zdrowia i potu, aby osiągnąć cel, czyli wrócić do elity.
Tę drogę umożliwili im m.in. byli zawodnicy Śląska, Jacek Olejnik i Daniel Grobelny, którzy zaangażowali się w reaktywację zasłużonego dla polskiego szczypiorniaka kubu. Nie byłaby ona możliwa, dzięki pomocy i życzliwości władz miasta Wrocławia.
Drużyna miała też dla kogo grać, bo dopóki zespół występował w hali Orbita, na mecze Śląska w II czy I lidze przychodziło od 1000 do 2000 widzów, co było ewenementem, jak na tę klasę rozgrywkową! Mamy nadzieję, że równie rewelacyjnie, a może i jeszcze lepiej, będzie z frekwencją w przyszłym sezonie, gdy Śląskowi przyjdzie toczyć boje m.in. z Vive Targi Kielce czy Orlenem Wisłą Płock. Łatwo nie będzie, bo rywale będą bardzo wymagający, a zespół WKS-u będzie potrzebował wzmocnień.
Nim do tego dojdzie, piłkarze ręczni Śląska chcą wygrać ostatni mecz w I lidze, w którym zmierzą się w sobotę, 3 maja o godz.15 z Viretem Zawiercie. Ten pojedynek odbędzie się w hali AWF, o pojemności 200 miejsc.
– Do władz AWF też kierujemy gorące słowa podziękowania za gościnę w obiekcie przy al. Paderewskiego, kiedy Orbita była dla Śląska niedostępna. Wstęp do hali AWF już tradycyjnie jest wolny – podkreślają klubowi działacze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze