Dla mieszkańców Kozanowa, policji i straży pożarnej zapowiada się długa noc i walka o zalane osiedle.
Na Kozanowie budowane są dwa nowe pasy umocnień. Jeden od strony rzeki, od strony zewnętrznej, drugi od wewnętrznej - będzie to pierścień z gruzu, na kształt nasypu kolejowego.
Na miejsce wysłano dodatkowo 900 żołnierzy ze sprzętem ciężkim sprowadzonym z Żagania. Przez całą noc zalany teren będzie pod ochroną policji. Kozanów zostanie oświetlony jako miejsce akcji ratunkowej.
Ochotnicy, którzy będą chcieli pomóc są mile widziani, jednak każdego z nich dla porządku sprawdzą obecni na miejscu funkcjonariusze.
W tym momencie pod wodą znajduje się 9-10 hektarów. 5 punktowców i 6-7 czteropiętrowych bloków jest zalanych. Wciąż nie jest znana przyczyna pęknięcia wału.
Dr hab. inż. Czesław Szczegielniak, hydrolog twierdzi, że nikt nie przewidział, jak dynamiczne będą masy wody.
- Wiry z Odry zetkneły się z wodą koryta Ślęzy, przez co powstały jeszcze większe zawirowania, przez które pękł wal - tłumaczy hydrolog. Hipoteza jest taka, że niedoceniony został dynamizm mas wody.
Wojewoda dolnośląski, Rafał Jurkowlaniec na razie skupia się na pomocy mieszkańcom Kozanowa i ochronie osiedla, dochodzenie odkłada na czas po zakończeniu czynności ratunkowych. Policja informuje, że cały czas isnieje możliwość ewakuacji i w razie potrzeby mieszkacom zapewniona jest pomoc. Jednak jakoże nie ma ogłoszonego stanu klęski żywiołowej, nikt nie może być zmuszony do opuszczenia miejsca zamieszkania.
Akcja budowy umocnień i wypompowania wody potrwa całą noc.
Godz. 21:00 na ulicy Kozanowskiej jest kilkuset żołnierzy, którzy wraz z mieszkańcami i ochotnikami napełniają worki piaskiem. Wojskowi jedzą kolację. Prezydent Dutkiewicz trzymając w rękach mapę osiedla zastanawia się, gdzie postawić podwójną barierę.
W tym momencie woda na Kozanowie nie przybiera. Osiedle zalane jest do połowy. Woda jest aż do pętli.
Godz. 21:35 przy ul. Ignuta w pobliżu osiedla domków jednorodzinnych, na wojskowe transportery gąsienicowe ładowane są worki z piaskiem. Kilkaset żołnierzy i ochotników ustawionych jest w dwóch rzędach i wspólnie pakują worki, które mają być dodatkowym zabezpieczeniem dla ul. Ignuta.
Godz. 22:35 Woda bardzo wolno się przesuwa w kierunku ulicy Dzielnej.
Wciąż ustalane jest miejsce, gdzie powstaną nowe wały, ponieważ połowa osiedla jest zalana. Woda się nie podnosi. Ludzie walczą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze