W czwartek Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła odwołanie od wyników przetargu na operatora WRM złożone przez Nextbike, nakazała wykluczenie BikeU i ponowną ocenę ofert. Tymczasem przedstawiciele wykluczonej firmy zupełnie nie zgadzają się z werdyktem KIO. - Oczekujemy pisemnego uzasadnienia orzeczenia celem podjęcia decyzji w sprawie skutecznego zaskarżenia wyroku do sądu okręgowego - mówią.
Przypomnijmy, ubiegłoroczny sezon Wrocławskiego Roweru Miejskiego ruszył - po wielu perturbacjach z wyborem nowego operatora systemu - 1 kwietnia i trwał do końca listopada, a już w maju urzędnicy zaczęli szykować się do przetargu na zarządzanie systemem w kolejnych latach.
W październiku ogłoszono nowy przetarg na prowadzenie wypożyczalni jednośladów. Potwierdziło się to, o czym mówili wcześniej urzędnicy - miasto zamówiło kompleksową usługę, więc inaczej niż do tej pory nie będzie musiało kupować własnych rowerów i stacji, a następnie udostępniać ich operatorowi.
- Nam bardziej zależy, by wrocławianie mogli tymi rowerami jeździć niż żeby być właścicielem sprzętu - mówił kilka miesięcy temu Daniel Chojnacki, oficer rowerowy w magistracie.
Trzech chętnych na WRM
Do postępowania stanęło trzech chętnych.
Najwyższą cenę, ponad 10,3 mln złotych, zaproponował Nextbike, czyli dotychczasowy operator wrocławskiego systemu. Na nieco mniej, bo około 10,1 mln złotych, swoje usługi wyceniła firma BikeU. Zdecydowanie najtańszą ofertę, opiewającą na 4,5 mln złotych, złożyło natomiast konsorcjum firm Sharing Union i MC2.
Przez blisko miesiąc trwał proces wyboru najkorzystniejszej oferty - ostatecznie w piątek 19 grudnia w magistracie wybrano propozycję złożoną przez BikeU. Urzędnicy tłumaczyli, że najtańsza oferta konsorcjum Sharing Union i MC2 została odrzucona ze względu na rażąco niską cenę. Nie spełniła też wymogów formalnych.
Odwołanie
Od rozstrzygnięcia przetargu odwołała się jednak do Krajowej Izby Odwoławczej firma Nextbike, więc miasto nie mogło podpisać umowy z BikeU.
Rozprawa odbyła się w poniedziałek 19 stycznia, natomiast ogłoszenie orzeczenia wyznaczono na czwartek 22 stycznia. Ostatecznie Izba uwzględniła odwołanie Nextbike"a.
- Uznano, że wykonawca BikeU Sp. z o.o. powinien być wykluczony z postępowania, albowiem nie złożył wymaganych dokumentów, które potwierdzać miały przez niego warunki udziału w postępowaniu. Chodziło o dokumenty dotyczące podmiotu trzeciego, na potencjał którego powoływał się BikeU. W tym zakresie wykonawca miał już szansę naprawić błędy w ofercie, ale w ocenie Izby złożył wtedy dokumenty nieprawidłowe, nie istnieje natomiast możliwość kilkukrotnego wzywania do uzupełnienia tych samych dokumentów - tłumaczy Justyna Tomkowska z Krajowej Izby Odwoławczej.
Dokładnie chodziło o to, że jedna z firm, na której doświadczenie powoływał się BikeU, złożyła notarialne oświadczenie o niekaralności, a zdaniem KIO powinna przedstawić wyciąg z Krajowego Rejestru Karnego.
Z tych powodów Krajowa Izba Odwoławcza nakazała wykluczenie BikeU z postępowania i dokonanie ponownego badania i oceny ofert.
Na placu boju pozostał już tylko Nextbike (bo ofertę Sharing Union i MC2 odrzucono już wcześniej), więc wszystko wskazuje na to, że to ta firma nadal będzie operatorem Wrocławskiego Roweru Miejskiego. Miasto nie musi bowiem ogłaszać nowego przetargu - może ponownie dokonać wyboru z ofert, które pozostały w postępowaniu i są prawidłowe pod względem formalnym i merytorycznym.
Wykluczony nie składa broni
Z decyzją KIO zupełnie nie zgadzają się przedstawiciele wykluczonej firmy BikeU.
- Nasze dokumenty przetargowe przedłożone zostały Wydziałowi Zamówień Publicznych Miasta Wrocław z dochowaniem najwyższej staranności, a przede wszystkim zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Krajowej Izby Odwoławczej oraz orzecznictwem sądów okręgowych - zapewnia Marcin Jeż, członek zarządu spółki BikeU.
Jeż tłumaczy, że czwartkowe orzeczenie KIO jest krzywdzące dla jego spółki, bo w 2013 roku sędzia przewodniczący Emil Kuriata orzekł w zakresie zgodności polskiego Krajowego Rejestru Karnego ze szkockim Disclosure Scotland jako niepokrywających się swoimi zakresami, aby w obecnym postępowaniu orzec dokładnie przeciwnie, czyli że zakresy polskiego KRK ze szkockim Disclosure Scotland pokrywają się.
- Spółka BikeU oczekuje obecnie pisemnego uzasadnienia wczorajszego orzeczenia celem podjęcia decyzji w sprawie skutecznego zaskarżenia wyroku KIO do Wrocławskiego Sądu Okręgowego - dodaje Marcin Jeż.
Rewolucja systemu
Zwycięzca przetargu dostarczy własne rowery i stacje. A będzie ich dużo więcej niż do tej pory. Aktualnie WRM to 192 rowery i 33 stacje, a wedle zapisów postępowania, od przyszłego sezonu będzie odpowiednio 700 jednośladów i 70 wypożyczalni. Lokalizacje 56 z nich są sztywno określone w dokumentacji przetargowej, natomiast pozostałe 14 zostanie wybranych spośród ponad 40 opcjonalnych.
Co więcej, magistrat będzie mógł rozszerzyć zakres usługi w kolejnych latach do łącznie 1050 rowerów i 105 stacji. Nowa umowa będzie obowiązywać przez cztery najbliższe sezony, czyli do końca 2018 roku.
Urzędnicy zapewniają, że nie zmienią się ceny za wypożyczenie jednośladów, wiec nadal będzie można przez pierwsze 20 minut jeździć rowerem za darmo. Nowy sezon WRM ruszy w kwietniu 2015 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze