Policja szuka świadków i sprawców zniszczenia okien i drzwi wspólnego biura Krzysztofa Śmiszka i Agnieszki Dziamianowicz-Bąk, mieszczącego się na ulicy Haukego-Bosaka 17. Śmiszek uważa, że wandala mogły zainspirować słowa ministra Przemysława Czarnka albo program Wiadomości w TVP.
Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło we wtorek, 28 września do wrocławskiej policji. – Funkcjonariusze pracujący na miejscu stwierdzili uszkodzenia okien i drzwi, które nastąpiło na skutek oblania czerwoną cieczą – mówi sierżant sztabowy Paweł Noga z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza i technik kryminalistyki. – Prowadzili oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczali ślady. Równolegle na miejscu funkcjonariusze pionu kryminalnego przystąpili do działań mających na celu wytypowanie i zatrzymanie sprawcy bądź sprawców tego czynu – dodaje policjant. Za uszkodzenie mienia grozi kara nawet do 5 lat więzienia.
Do sprawy odniósł się na Facebooku Krzysztof Śmiszek. – U homofobów, mizoginów i nienawistników można wyróżnić trzy etapy: nienawiść, słowa, czyn. W tym przypadku jesteśmy już na ostatnim etapie. Jeden z hejterów zachęcony być może np. słowami ministra Przemysława Czarnka lub po seansie Wiadomości TVP postanowił zdemolować biuro moje i Agnieszki Dziemianowicz-Bąk we Wrocławiu – napisał polityk. Opublikował też zdjęcie szyldu, który został oblany czerwoną farbą.
– Zarówno ja jak i moi współpracownicy mamy grubą skórę, takie wybryki nie robią na nas wrażenia. Ale nie wszyscy są jak my. W obecnych czasach tak wzmożonej homofobii i nienawiści droga od słowa do czynu jest krótka. Dzisiaj skończyło się na farbie i kilku plamach, jutro może być inaczej. Uważajcie na siebie i bądźcie bezpieczni – apeluje poseł Nowej Lewicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze