Wyjątkowo śnieżna aura przyczyniła się do tego, że we wrocławskich sklepach sprzedały się niemal wszystkie sanki. Gdzieniegdzie zostały ostatnie sztuki.
Sanek nie ma na przykład w Decathonach. - W sobotę dorzuciliśmy wszystkie, jakie mieliśmy na magazynie. Zeszły do czternastej. Dziś sanek już u nas nie kupicie, trzeba zamawiać przez internet - mówi Michał z obsługi sklepu Decathlon w Bielanach Wrocławskich.
Na stoisku z zabawkami i artykułami papierniczymi w DH Astra na Horbaczewskiego sanek też nie ma. I tutaj wszystkie sprzedały się w sobotę. Podobnie jest na stoisku sportowym - tam zostały ostatnie dwie sztuki dla kilkuletnich dzieci. Ślizgaczy nie ma już w ogóle. Pojedyncze sztuki sanek można próbować znaleźć w niektórych sklepach z artykułami dziecięcymi. Trzy sztuki są na przykład w sklepie Megaurwis przy Żmigrodzkiej.
Wszystkie sklepy czekają więc na dostawę sanek, a rodzice, którzy chcieli sanki kupić dopiero dzisiaj, będą musieli się sporo naszukać. Ale warto, bo - jak zapowiadają synoptycy - tegoroczna zima ma być śnieżna i to nie były ostatnie takie duże opady w tym sezonie.
Zobacz też: Mamy rekord! Tyle śniegu nie było od 13 lat
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze