Stabilizacja cen z lekką tendencją wzrostową – to najkrótszy możliwy opis sytuacji na rynku mieszkaniowym w stolicy Dolnego Śląska. Od blisko dwóch lat ceny w skali kraju i Wrocławia ulegają niewielkim wahnięciom, choć ostatnio są to raczej zmiany w górę niż w dół.
Z pięciu największych rynków ceny najbardziej wzrosły we Wrocławiu (o 5,3 proc. do 5613 zł za mkw.), a spadły w Poznaniu (o 5,7 proc. do 5262 zł za mkw.). Najdroższe mieszkania są niezmiennie w Warszawie.
Według najnowszych danych za metr kwadratowy mieszkania w stolicy trzeba obecnie zapłacić 7253 zł, o 4,3 proc. więcej niż przed rokiem. Należy jednak pamiętać, że to dane oparte na medianach, czyli wartościach środkowych. Nie brakuje mieszkań dużo tańszych, a z drugiej strony ceny w najbardziej prestiżowych apartamentowcach kilkakrotnie przewyższają średnie stawki.
W większości dużych miast ceny nieruchomości poszły w ostatnim roku w górę. Najbardziej w Łodzi (o prawie 20 proc.) i Bydgoszczy. W obu stoi za tym wzrostem przede wszystkim niska baza.
Rok temu przeciętny metr kwadratowy mieszkania w Łodzi kosztował nieco ponad 3,5 tys. zł, do wzrostu cen przyczynił się też program Mieszkanie dla Młodych, który oferuje dopłaty do nieruchomości kupowanych na rynku pierwotnym.
Jeszcze drożej niż w Warszawie może być w najbardziej popularnych miejscowościach turystycznych takich jak Jurata czy Zakopane. Jednak to rynki specyficzne i nie należy ich analizować w zestawieniu z największymi miastami.
Przyglądając się zestawieniu cen mieszkań należy zauważyć, że na największych rynkach dochodzi do mniejszych wahań cen. Jest to związane z faktem, że na tych mniejszych rynkach jest po prostu mniej transakcji i kilka droższych inwestycji jest w stanie relatywnie mocno wpłynąć na medianę ceny transakcyjnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze