Policjanci z komendy wojewódzkiej i komendy miejskiej we Wrocławiu, współpracując z pracownikami sanepidu, przeprowadzili działania w kolejnym punkcie podejrzewanym o handel dopalaczami. Tym razem na terenie wrocławskiej dzielnicy Ołbin, zabezpieczono opakowania z substancją niewiadomego pochodzenia, w których już wstępne badanie, wykazało pochodne marihuany.
Podczas kontroli, funkcjonariusze znaleźli w punkcie dwie reklamówki, które zawierały 27 opakowań z substancją, której już wstępne badanie wykazało, że zawiera ona pochodne marihuany. W reklamówkach znaleziono także 53 puste już opakowania po dopalaczach.
– Na miejscu zatrzymano w tej sprawie 20 – letniego mężczyznę, mieszkańca Wrocławia. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Obecnie funkcjonariusze i pracownicy sanepidu, prowadzą dalsze czynności, celem szczegółowego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy. Powiatowy Inspektorat Sanitarny we Wrocławiu wydał decyzję administracyjną o zakazie działalności i zamknięciu lokalu – potwierdza Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy dolnośląskiej policji.
Przypomnijmy, że to już kolejny punkt we Wrocławiu, w którym policjanci współpracując z inspektorami sanitarnymi, przeprowadzili działania wymierzone w handel szczególnie niebezpiecznymi środkami, jakimi są dopalacze.
– Pamiętajmy, żedopalaczeto bardzo groźne dla zdrowia, a nawet życia substancje. Szczególnie groźne jest to, że nie jest do końca znany ich skład, który jest dość często modyfikowany i dlatego też nie da się przewidzieć reakcji ludzkiego organizmu po zażyciu tych środków – tłumaczy Paweł Petrykowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze