Reklama

We wrocławskim zoo urodził się mrównik [FOTO, VIDEO]

16/02/2017 13:15

Wrocławski ogród zoologiczny ma nowego lokatora. Kilka dni temu w naszym zoo przyszedł na świat mały mrównik. Trudno uwierzyć, że to niewielkich rozmiarów zwierze jest dalekim krewnym… słonia. Obecnie maluch czuje się dobrze, ale początek był ciężki. Malucha uratowało sztuczne oddychanie metodą „usta-ryjek”.

– Zwierzę na pierwszy rzut oka może przypominać kosmitę albo dinozaura. Faktycznie pochodzi z grupy Afrotheria, czyli ssaków afrykańskich. Może trudno w to uwierzyć, ale z tego samego pnia wywodzą się też słonie afrykańskie, myszoskoczki czy króliki – mówi Radosław Ratajszczak, dyrektor wrocławskiego ogrodu zoologicznego. – To bardzo rzadki gatunek. Ze względu na specyficzny tryb życia ciężko oszacować liczebność mrówników żyjących na wolności. W Europie ten gatunek możemy zobaczyć tylko w 19 ogrodach zoologicznych – dodaje szef wrocławskiego zoo.


Mrówniki w naturalnym środowisku żyją jedynie w Afryce. Prowadzą samotniczy tryb życia. Żerują głównie w nocy, w czym pomagają im duże uszy. Żywią się mrówkami i termitami. – Mrówniki są bardzo silne. Choć jest to zwierze mniejsze od człowieka, nikt nie jest w stanie go utrzymać. Gdybyśmy złapali dorosłego mrównika za ogon, zwaliłby nas z nóg – dodaje Ratajszczak.

Reklama

Mrówniki w ogrodach zoologicznych rodzą się bardzo rzadko, dlatego pracownicy wrocławskiego ogrodu w czwartek z dumą zaprezentowali swojego nowego mieszkańca. Początki, jednak nie były łatwe. Komplikacje pojawiły się już przy porodzie. – Miałem tylko odebrać poród i odciąć pępowinę – wspomina pan Andrzej, który we wrocławskim zoo opiekuje się małymi ssakami. – Zwierze tak się ułożyło w brzuchu matki, że musiałem je wyciągać ręcznie. Po porodzie okazało się, że nie oddycha. Rozpoczęcie akcji reanimacyjnej to był odruch. Opuszkiem palca zacząłem masaż serca, wykonałem sztuczne oddychanie metodą „usta-ryjek”. Dopiero po około 30 minutach zwierze zaczęło samodzielnie oddychać – opowiada.


Reklama

Teraz maluch czuje się już całkiem nieźle. Je co 2-3 godziny, bryka po wybiegu i śpi w swoim „łóżeczku” w towarzystwie maskotki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości