Wiceprezydent Wrocławia zabrał głos w dyskusji toczącej się wokół ewentualnej likwidacji straży miejskiej w stolicy Dolnego Śląska. Jego zdaniem byłaby to pozorna oszczędność. - Wartościową opcją może być przekształcenie straży miejskiej w policję municypalną - podkreśla Wojciech Adamski.
Dyskusja o likwidacji straży miejskiej toczy się w wielu polskich miastach, także w stolicy Dolnego Śląska. A niedawno strażnicy miejscy zniknęli z ulic podwrocławskiej Oleśnicy, gdzie ich obowiązki przejęli policjanci.
Głos w tej sprawie zabrał - za pośrednictwem platformy Blogi Wrocław - wiceprezydent naszego miasta Wojciech Adamski, któremu podlega wrocławska straż miejska.
- Z perspektywy naszego miasta likwidacja straży stanowiłaby pozorną oszczędność. Co więcej, pozostawiłaby lukę ze względu na szereg obowiązków, które wypełnia ta formacja - pisze Wojciech Adamski.
Wiceprezydent przyznaje, że straż miejska dubluje obowiązki policji, ale podkreśla, że czyni to w takim samym stopniu, jak obowiązki policji dubluje np. Straż Ochrony Kolei. A zadaniem strażników miejskich jest m.in. wspieranie działań policji.
- Miasto nie może funkcjonować bez sprawnych służb porządkowych. W 2014 r. straż miejska we Wrocławiu otrzymała prawie 140 tys. zgłoszeń od mieszkańców. Obowiązki tej formacji są bardzo szerokie – od pilnowania porządku w miejscach publicznych i pomagania w usuwaniu skutków klęsk żywiołowych do zabezpieczania miejsc przestępstw przed dostępem osób postronnych. To strażnicy miejscy są odpowiedzialni za to, by chodniki były czyste, a w czasie zimy odśnieżone. Na zlecenie samorządu straż miejska może również konwojować dokumenty i wartościowe przedmioty na potrzeby gminy - wylicza Adamski.
Zamiast straży miejskiej - policja municypalna
Zdaniem wiceprezydenta, lepiej niż o likwidację straży, zapytać o jej zreformowanie i usprawnienie.
- Doświadczenia zagraniczne pokazują, że najsprawniejsze są formacje lokalne. Przywiązane do konkretnego miasta lub dzielnicy. Taki model dominuje w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Holandii i przede wszystkim Stanach Zjednoczonych - wyjaśnia Wojciech Adamski.
Tłumaczy, że wartościową opcją może być przekształcenie straży miejskiej w policję municypalną.
- Czym różni się ta formacja od straży miejskiej? Policja miałaby kompetencje, które pozwalałyby na przeprowadzanie interwencji od początku do końca. W przypadku strażników wygląda to tak, że podejmują interwencje, ale mogą je przeprowadzić tylko do pewnego momentu. Następnie sprawa jest przekazywana policji - zaznacza wiceprezydent naszego miasta.
Adamski podkreśla, że funkcjonariusze policji municypalnej mogą pozwolić sobie na szersze działania, wykraczające poza administracyjne granice miasta.
- Znacznie usprawniłoby to pracę mundurowych. Straż miejska nie zniknęłaby jednak z dnia na dzień, lecz byłaby stopniowo wchłaniana przez nową formację. Inicjatywa w powołaniu policji municypalnej leży jednak po stronie władz centralnych - podsumowuje Wojciech Adamski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze