Wrocławscy policjanci zatrzymali parę, która włamała się do pomieszczeń piwnicznych jednego z domów na Krzykach. Pierwszy w ręce policjantów wpadł mężczyzna. W chwili gdy funkcjonariusze go znaleźli, udawał, że śpi, leżąc przy jednej z piwnic z kluczem francuskim i workami na „fanty”. Z kolei rolą kobiety było stanie na czatach, ale była tak pijana, że ledwo stała na nogach
Funkcjonariusze Wydziału Prewencji i Patrolowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w miniony wtorek, około godz. 10, zostali skierowani na jedną z krzyckich ulic, gdzie miało dojść do włamania do piwnicy. Po przybyciu na miejsce policjanci ustalili świadków i rozpoczęli sprawdzanie dolnych kondygnacji budynku.
– W pewnym momencie, przy jednym z pomieszczeń piwnicznych funkcjonariusze zauważyli leżącego na boku mężczyznę, który udawał, że śpi. Okazał się nim 41-letni wrocławianin – mówi Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
– Początkowo twierdził uparcie, że chciał się tylko przespać, ale po tym, jak policjanci znaleźli u niego klucz francuski i foliowe worki na „fanty”, przyznał się do próby włamania. Ponadto funkcjonariusze stwierdzili uszkodzenia kłódek i skobli w dwóch pomieszczeniach piwnicznych. Mężczyzna został zatrzymany – relacjonują mundurowi.
W niedługim czasie zatrzymana została również wspólniczka włamywacza. Jak się okazało 33-letnia kobieta miała stać na czatach. Po przebadaniu stwierdzono, że kobieta ma blisko 2,5 promila, natomiast mężczyzna 1,7 promila alkoholu w organizmie.
– Obecnie policjanci szczegółowo wyjaśniają okoliczności tej sprawy. Za usiłowanie kradzieży z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności – wyjaśnia Krzysztof Zaporowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze