Aktywiści Dolnośląskiego Alarmu Smogowego zorganizowali symboliczny pogrzeb węgla brunatnego pod oknami Marszałka Województwa Dolnośląskiego, domagając się odpowiedzi na list Piotra Woźnego od władz PGE. - Kopalnia Turów nadal sprzedaje zakazane do spalania paliwo, ignorując uchwały antysmogowe - mówią.
Na mocy uchwał antysmogowych na Dolnym Śląsku obowiązuje całkowity zakaz spalania węgla brunatnego w domowych kotłach. Węgiel brunatny to wyjątkowo brudne paliwo, m.in. ze względu na wysoką zawartość popiołu i siarki. Aktywiści Dolnośląskiego Alarmu Smogowego (DAS) poprosili o interwencję Piotra Woźnego, pełnomocnika rządu ds. programu „Czystego Powietrze”, który w oficjalnym liście wezwał Kopalnię Turów do zaprzestania sprzedaży detalicznej węgla brunatnego w województwie dolnośląskim.
- Dotychczasowe działania zapobiegawcze podjęte przez KWB Turów, polegające na zamieszczeniu na stronie internetowej Kopalni informacji o treści obowiązujących w województwie uchwał antysmogowych, są w mojej ocenie daleko niewystarczające. Brak odpowiednich rozwiązań, dotyczących sprzedaży hurtowej węgla brunatnego, umożliwiającej występowanie procederu odsprzedaży detalicznej węgla brunatnego, stanowić będzie dalsze przyzwolenie Kopalni na nielegalny obrót detaliczny i spalanie węgla brunatnego w niedostosowanych do tego instalacjach – pisze w liście Woźny.
Aktywiści z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego podkreślają, że mieszkańcy regionu nie mogą korzystać z tego paliwa do ogrzewania, a podmiotów, które mają specjalne pozwolenie na spalanie węgla brunatnego, jest pięć w całym województwie, licząc razem z Elektrownią Turów, głównym odbiorcą węgla z kopalni.
- Sprawdziliśmy skrupulatnie liczbę podmiotów, posiadających zezwolenie w trybie dostępu do informacji publicznej, wysyłając zapytanie do wszystkich 30 powiatów w województwie. Uzyskane dane przekazaliśmy ministrowi Woźnemu. Zgadzamy się z nim, że nie ma żadnego uzasadnienia dla dalszej sprzedaży węgla brunatnego ogólnodostępnymi kanałami - mówi Krzysztof Smolnicki z DAS.
Aktywiści Dolnośląskiego Alarmu Smogowego zorganizowali symboliczny pogrzeb węgla brunatnego przy urzędzie marszałkowskim, domagając się odpowiedzi na list Piotra Woźnego od władz PGE.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze