Reklama

Wrocław: 34-latkowi grozi 5 lat więzienia za głupi wybryk po pijaku

30/08/2017 10:39

Do niecodziennego zdarzenia doszło w ubiegły weekend na ulicy Mościckiego. 34-letni mężczyzna nieoczekiwanie wbiegł na jezdnię i wskoczył na maskę jednego z pojazdów, a następnie uciekł. Dzięki szybkiej reakcji policji sprawcę udało się schwytać. Teraz grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w ubiegłą sobotę rano. Około godziny 10:00 policjanci otrzymali zgłoszenie o uszkodzeniu pojazdu na ul. Mościckiego.


– Nieznany sprawca wbiegł na jezdnię i wskoczył na maskę samochodu osobowego, a później groził też kierowcy. Świadkowie natychmiast wezwali policję, a poszkodowany na miejscu powiedział funkcjonariuszom, przybyłym już po kilku minutach, że sprawca był bardzo agresywny i wulgarny – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej komendy.


Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwanie autora wyrku. Nie oddalił się zbyt daleko, bo udało się go schwytać już po kilku minutach. – Podczas zatrzymania mężczyzna zachowywał się agresywnie i nie stosował do poleceń, w związku z tym policjanci byli zmuszeni założyć mu kajdanki – dodaje rzecznik policji.

Reklama

W trakcie badania alkomatem okazało się, że zatrzymany mężczyzna ma w organizmie ponad 2,6 promila alkoholu. Straty powstałe w wyniku działalności wandala oszacowano na 2,8 tys. złotych. 34-letni mężczyzna usłyszał już zarzut zniszczenia mienia. Za taki czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości