Nawet 5 lat w więzieniu może spędzić myśliwy, który w maju ubiegłego roku w jednym z wrocławskich lasów odstrzelił lisa. Myśliwy miał zezwolenie na prowadzenie polowań, jednak w momencie, gdy strzelał do zwierzęcia obowiązywał okres ochronny w polowaniach na lisy. Prokuratura Rejonowa Wrocław – Psie Pole postawiła mężczyźnie zarzuty, za które grozi kara nawet 5 lat pozbawiania wolności.
Oskarżony to 37-letni Piotr Z., który został przyłapany na tym, że w okresie ochronnym zastrzelił lisa. Do zdarzenia doszło na początku maja ubiegłego roku w obwodzie łowieckim nr 165.
Według zeznań mężczyzny, który w lesie robił zdjęcia przyrodnicze, Piotr Z. Miał przyjechać do lasu samochodem, a następnie wycelować z broni myśliwskiej w stronę lisiej nory i oddać strzał. Później oskarżony wraz z inną osobą miał podejść do nory, a następnie oddalić się z miejsca zdarzenia.
Podczas późniejszych oględzin na miejscu znaleziono truchło lisa schowane norze i przysypane piaskiem oraz korzeniami.
– W dniu zdarzenia Piotr Z. posiadał upoważnienie do wykonywania polowania indywidualnego, które jednak nie upoważniało go do odstrzału lisa w okresie ochronnym (od 1 kwietnia do 31 maja) – mówi prok. Małgorzata Klaus , rzecznik prasowy wrocławskiej prokuratury. – Przesłuchany w charakterze podejrzanego Ryszard A. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że strzelił do lisa, ponieważ zwierzę zaatakował sarnę. Dodał , iż zamierzał przekazać lisa Inspekcji Weterynaryjnej we Wrocławiu – dodaje.
37-latkowi za zarzucane mu przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze