Reklama

Wrocław: Agresywny mężczyzna atakował ludzi w ogródkach piwnych. Wrzeszczał i zrzucał obiady na chodnik

11/05/2022 16:26

Do szokującego incydentu doszło we wtorek, przed godz. 18.30, na skrzyżowaniu ulic Włodkowica i Św. Antoniego. Agresywny przechodzień krzyczał na relaksujące się w ogródkach piwnych osoby i zrzucał naczynia ze stołów.

Obrażał gości restauracji, zrzucał im posiłki na chodnik, a upominany przez obsługę był agresywny także wobec kelnerek. Ubrany na czarno, ogolony na łyso, dość dobrze zbudowany mężczyzna w wieku 35-45 lat, ze słuchawkami w uszach, zaatakował osoby przebywające na terenie dwóch ogródków piwnych - w restauracjach Pancho i Osiem Misek, na skrzyżowaniu ulic Włodkowica i Św. Antoniego. Do incydentu doszło 10 maja, przed godz. 18.30.


Policję o terroryzującym gości mężczyźnie zawiadomili świadkowie zdarzenia oraz obsługa restauracji Osiem Misek. Przechodzień sprawiał wrażenie, jakby był pod wpływem środków odurzających. "Jeszcze wam mało?!" - krzyczał do ludzi, spędzających czas wolny przy posiłku i napojach.

Reklama

Właściciele i obsługa lokali gastronomicznych nie chcieli komentować incydentu, by nie przestraszyć przyszłych, potencjalnych gości. "Była to jednorazowa, przypadkowa sytuacja, która została rozwiązana" - mówią jedynie.


Wezwani na miejsce policjanci nie znaleźli mężczyzny, a ogródki gastronomiczne były już posprzątane. Świadkowie twierdzą, że bezpośrednio po zdarzeniu agresor oddalił się Promenadą Staromiejską. 


Jak postępować, gdy przydarzy się nam taka sytuacja? - Priorytetem jest bezpieczeństwo, dlatego nie warto wdawać się w konfrontację, lepiej dyskretnie zadzwonić po służby - radzi Paweł Noga z wrocławskiej policji.

Reklama

W trakcie wtorkowego incydentu najprawdopodobniej nie doszło do naruszenia nietykalności fizycznej. Zdarzenie kwalifikowałoby się do art. 51 Kodeksu Wykroczeń - "Zakłócenie spokoju lub porządku publicznego" ("Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Jeżeli czyn ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny").


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości