Ze Smolca na Bielany Wrocławskie przemieścił się 12-latek, który wyszedł z domu i zniknął z pola widzenia matki. Policja wszczęła poszukiwania autystycznego chłopca.
Jak informuje policja, 12-latek wyszedł z miejsca zamieszkania bez butów. W ciągu dwóch godzin przedostał się ze Smolca na Bielany Wrocławskie (a nie, tak jak początkowo informowała policja, ze Stabłowic). Znalazł się dzięki zgłoszeniu od świadka, który, widząc chłopca, zadzwonił na numer alarmowy.
- Dzięki szybkiej i efektywnej obsłudze logistycznej zdarzeń udało się dotrzeć do chłopca, którego fakt zaginięcia matka zgłaszała w jednej z wrocławskich komend. I choć chłopiec przeszedł pół miasta boso, dopiero po około dwóch godzinach przypadkowy świadek poinformował o tym policję. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i nastolatek trafił pod opiekę roztrzęsionej matki, która nie kryła wzruszenia - mówi Aleksandra Freus z wrocławskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze