Na biurko prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka trafił we wtorek wniosek w sprawie przeprowadzenia analizy budowy pierwszej linii metra we Wrocławiu. Miałaby ona połączyć północ miasta z południem.
- Wiele miast europejskich o mniejszej liczbie mieszkańców niż Wrocław z powodzeniem korzysta z systemów metra. Należą do nich m.in. Luksemburg, Monako, Bratysława, Porto, Genua, Norymberga. To pokazuje, że inwestycja w metro we Wrocławiu nie tylko jest możliwa, ale również uzasadniona, biorąc pod uwagę zalety, jakie niesie ze sobą taki system transportu - pisze do Jacka Sutryka miejski radny PiS Andrzej Kiljanek. Jego wniosek w sprawie przeprowadzenia analizy budowy pierwszej linii metra we Wrocławiu trafił na biurko prezydenta dzisiaj.
- W obliczu dynamicznego rozwoju osiedli takich jak Lipa Piotrowska, Wojszyce oraz Ołtaszyn, zauważam, że ich potencjał rozbudowy infrastruktury drogowej jest bardzo ograniczony. Co więcej, liczba mieszkańców w tych rejonach szybko rosła na przestrzeni ostatnich lat i wciąż będzie rosła, co stwarza pilną potrzebę poprawy komunikacji. Obecnie mieszkańcy tych osiedli borykają się z ograniczonymi możliwościami dotarcia do pracy w rozsądnym czasie. W godzinach szczytu drogi są często zakorkowane, co negatywnie wpływa na jakość życia oraz na efektywność pracy. Wprowadzenie systemu metra mogłoby znacząco wpłynąć na poprawę tej sytuacji - pisze do Jacka Sutryka radny Andrzej Kiljanek.
Argumentuje, że metro, jako szybki i ekologiczny środek transportu, mogłoby przyczynić się do redukcji korków, poprawy jakości życia oraz przyciągnięcia nowych inwestycji oraz mieszkańców.
Prezydent Jacek Sutryk do wniosku na razie się nie odniósł. Przed laty nie wykluczał jednak takiej inwestycji. - Dynamika zmian w mieście jest tak duża, że należy być otwartym na każde rozwiązanie i każde brać pod uwagę, choć są to oczywiście rozwiązania idące w miliardy złotych. Ale trzeba mieć głowę otwartą, kiedy myśli się o mieście - mówił w 2021 roku na antenie Radia Wrocław. W ostatniej kampanii wyborczej o metrze już nie wspominał.
Pomysł budowy metra we Wrocławiu nie jest nowy.
Na poważnie pojawił się już w 1934 roku. Wtedy jednak rada miejska w Breslau odrzuciła pomysł jego budowy, tłumacząc to trudnymi warunkami geologicznymi.
W czasach PRL, w latach 70., znów przymierzano się do inwestycji. W publikacji „Szybka Komunikacja Miejska”, opracowanej przez Jerzego Ostaszewicza i Mariana Rataja, zamieszczono plan metra, w którym zaproponowano dwie linie. Na planach jednak się skończyło. Urzędnicy uznali wtedy, że taka budowa jest niemożliwa ze względu na to, że Wrocław poprzecinany jest Odrą w zbyt wielu miejscach.

Temat powrócił za rządów prezydenta Rafała Dutkiewicza. W lipcu 2011 roku wrocławski magistrat zlecił naukowcom z Polskiej Akademii Nauk przygotowanie ekspertyzy, czy we Wrocławiu można wybudować metro. - O ile w Breslau i w PRL takie projekt uznano za nierealny, dziś okazuje się, że Wrocław ma wręcz świetne warunki do budowy metra – orzekli naukowcy. Kolej miałaby przebiegać na głębokości 20-25 m pod ziemią, przez pokłady miękkiej gliny i iłów. Nie stanowią one żadnej przeszkody dla specjalistycznych maszyn. Wody gruntowe sięgają zaledwie maksymalnie 7 metrów.
W 2015 roku naukowcy podali, że koszt budowy jednego kilometra linii metra waha się od 280 mln zł w Singapurze, przez 430 mln zł w Moskwie po 670 mln zł w Warszawie. W przypadku Wrocławia dałoby to kwotę około 10-20 mld zł. Nakreślono też przebieg tras. Ustalono, że ma mieć 36 km długości i 34 przystanki. Tunele zostałyby wydrążone m.in. pod Dworcem Głównym, Wyspą Słodową oraz tuż obok Rynku. Linie miały się krzyżować w okolicy Przejścia Świdnickiego. W 2015 na wniosek Dutkiewicza we Wrocławiu odbyło się w tej sprawie referendum. Na pytanie "Czy jesteś za tym, aby w przyszłości we Wrocławiu powstało metro" 53,3% głosujących było przeciwko takiej inwestycji.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ile będzie nas kosztowała taka bezużyteczna analiza? KTO NAJWIĘCEJ NA NIEJ ZAROBI??? A taka analiza to dopiero początek wydatków.
Wszyscy powinniśmy jeździć tylko i wyłącznie rowerami. Jak wybory wygra pan Trzaskowski z panem Sutrykiem to wszyscy staniemy się rowerzystami. Tylko w ten sposób uratujemy płonącą planetę!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ile będzie nas kosztowała taka bezużyteczna analiza? KTO NAJWIĘCEJ NA NIEJ ZAROBI??? A taka analiza to dopiero początek wydatków.
Wszyscy powinniśmy jeździć tylko i wyłącznie rowerami. Jak wybory wygra pan Trzaskowski z panem Sutrykiem to wszyscy staniemy się rowerzystami. Tylko w ten sposób uratujemy płonącą planetę!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.