- Z niezwykłą radością, a nawet ekscytacją witam we Wrocławiu. Wrocław zajmuje szczególne miejsce w moim sercu - mówił na YouTube krytyk kulinarny i dziennikarz Robert Makłowicz. Podziwiał Odrę, tłumaczył skąd się wzięły krasnale, opowiadał o niemieckiej historii Mostu Grunwaldzkiego i jego dawnej nazwie Kaiserbrücke. Potem delektował się daniami serwowanymi przez wrocławskie restauracje. Na swoim kanale zamieścił w lipcu dwa filmy z Wrocławia i okolic. Teraz wrocławscy podatnicy muszą za nie zapłacić. Spółka Makłowicza wystawiła miastu fakturę.
Swoją wędrówkę po Wrocławiu Makłowicz rozpoczął od mariny Topacz, skąd spacerową łodzią popłynął w okolice Mostu Grunwaldzkiego. Był na Rynku, pod Halą Stulecia i w zoo. Tłumaczył skąd wzięły się słynne wrocławskie krasnale. W drugim odcinku był w Bastionie Sakwowym, na Dworcu Świebodzkim czy w Muzeum Gier i Komputerów Minionej Ery. A potem w Strzeganowicach - na polu szparagów oraz w sąsiednich Bielanach Wrocławskich, które przedstawił jako podwrocławskie zagłębie Koreańczyków.
Gdzie jadł? Na przykład w Stacji Breslau przy Bogusławskiego, w Piwnicy Świdnickiej, w restauracji BABA należącej do Beaty Śniechowskiej, koreańskiej Father's Kitchen w Bielanach i Między Mostami nad Odrą. Na Pergoli dał się skusić na ślimaki samodzielnie zbierane przez kucharzy. W Hali Świebodzkiej zachwalał kanapkę z pastrami, a w restauracji Gustaw pod Wzgórzem Partyzantów - łemkowski żurek.
Wizytą Makłowicza w naszym mieście ekscytował się miejski portal Wroclaw.pl. - Kto tęskni za Europą na widelcu, z pewnością wzdycha także za Robertem Makłowiczem - pisał.
Ale nie ma nic za darmo. Jak ustalił portal TuWroclaw.com, za "realizację dwóch odcinków programu promocyjnego i publikację na YouTube" spółka Makłowicza i jego żony dostanie od Wrocławia aż 68.265 zł. Umowę w tej sprawie miasto podpisało z firmą jeszcze w maju.
To nie będą pierwsze pieniądze, jakie Wrocław wypłaci Makłowiczowi. Jak wynika z naszych wyliczeń, w ciągu ostatnich 10 lat, jego spółka zainkasowała od miasta łącznie ponad 131 tysięcy złotych. Oprócz wypłaty za filmy na YouTube, chodzi o wynagrodzenie za współpracę przy organizacji festiwalu Europa na Widelcu w latach 2016 - 2019. Urząd Miejski Wrocławia płacił za przygotowanie i przeprowadzenie pokazów kulinarnych i sprawowanie nadzoru merytorycznego nad ich prawidłowym przebiegiem, prowadzenie imprezy, czy teksty do przewodnika kulinarnego po Wrocławiu. Pokazy Makłowicza podczas ostatniej edycji festiwalu - w 2019 roku - kosztowały 35 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szanowny Ptysiu... Jeżeli miasto podpisało umowę na promocje - to nie ma co sie dziwić wystawieniu rachunku za wykonaną pracę. Przypomnę że Makłowicz to najbardziej rozpoznawalny człowiek w swojej branży ( nie licząc Gesslerowej ). Po drugie jego programy lecą w TV - bo nic lepszego nigdy TVP nie nakręci, brak jest ludzi z jego charyzmą, łatwością opowiadania itp. Pozostaje odtwarzanie starych odcinków. Ale powiem Ci wiecej w pilocie masz taki magiczny guzik PROGRAM W GÓRĘ lub DÓŁ... Smacznego
Czemu się tak czepiasz?? Pan Robert ma swój kanał na YouTube i żadna telewizja nie ma z tym nic wspólnego. W telewizji puszczają same powtórki sprzed lat, za które nie ma płacone. I zdaje się, że nikt nikogo nie zmusza do oglądania.
Przeciez to jest platna promocja, w TV firmy placa za cos takiego miliony, a tu jakies smieszne pieniadze wchodza w grę. Ja osobiscie barszo lubie ogladac Maklowicza na YT ;-) polecam i pozdrawiam, pozatym hejt zawsze odbierany jest jako forma słabosci poszacego, czasem negatywne opinie lepiej zachowac dla siebie, bo ich wydzwiek jest odwrotny. jeszcze raz goraco pozdrawiam
Przeciez to jest platna promocja, w TV firmy placa za cos takiego miliony, a tu jakies smieszne pieniadze wchodza w grę. Ja osobiscie barszo lubie ogladac Maklowicza na YT ;-) polecam i pozdrawiam, pozatym hejt zawsze odbierany jest jako forma słabosci poszacego, czasem negatywne opinie lepiej zachowac dla siebie, bo ich wydzwiek jest odwrotny. jeszcze raz goraco pozdrawiam
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szanowny Ptysiu... Jeżeli miasto podpisało umowę na promocje - to nie ma co sie dziwić wystawieniu rachunku za wykonaną pracę. Przypomnę że Makłowicz to najbardziej rozpoznawalny człowiek w swojej branży ( nie licząc Gesslerowej ). Po drugie jego programy lecą w TV - bo nic lepszego nigdy TVP nie nakręci, brak jest ludzi z jego charyzmą, łatwością opowiadania itp. Pozostaje odtwarzanie starych odcinków. Ale powiem Ci wiecej w pilocie masz taki magiczny guzik PROGRAM W GÓRĘ lub DÓŁ... Smacznego
Czemu się tak czepiasz?? Pan Robert ma swój kanał na YouTube i żadna telewizja nie ma z tym nic wspólnego. W telewizji puszczają same powtórki sprzed lat, za które nie ma płacone. I zdaje się, że nikt nikogo nie zmusza do oglądania.