Na Psim Polu mężczyzna z puszką podchodził do kierowców przejeżdżających aut i zbierał rzekoma datki na podopieczną jednej z fundacji pomocowych. Zbiórka okazała się fałszywa.
Fałszywy wolontariusz po zgłoszeniu od jednego z kierowców został zatrzymany przez policjantó i trafił na komisariat, gdzie okazało się, że zbiórka jest nielegalna, a fundacja zaprzeczyła, jakoby ktoś taki w ich imieniu zbierał pieniądze we Wrocławiu.
- Obywatelem Mołdawii posługiwał się identyfikatorem bez wymaganych oznaczeń, a puszka, do której zbierał datki pozbawiona była standardowych plomb i zabezpieczeń - mówi Rafał Jarząb z wrocławskiej policji.
Wrocławscy policjanci przypominają, że prowadzenie publicznych zbiórek pieniędzy bez wymaganego zgłoszenia jest wykroczeniem z art. 56 Kodeksu wykroczeń, zagrożonym karą grzywny do 5 tys. zł. Z kolei odawanie się za wolontariusza i zbieranie pieniędzy jest oszustem, za które grozi do 8 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze