Wrocławska prokuratura postawiła zarzuty funkcjonariuszowi Służby Ochrony Państwa, który został zatrzymany we Wrocławiu pod zarzutem posiadania kokainy. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Jeśli jednak zarzuty prokuratury okażą się prawdziwe, grozić mu będzie kara 3 lat pozbawienia wolności.
Do zatrzymania Łukasza Ł. doszło tydzień temu we Wrocławiu. Podczas czynności okazało się, że mężczyzna jest funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa, czyli formacji, która ma dbać o bezpieczeństwo najważniejszych osób w Polsce, w tym prezydenta i członków rządu.
Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna w czasie zatrzymania nie realizował czynności służbowych. Mimo wszystko Łukasz Ł. usłyszał w ubiegłą sobotę zarzuty związane z posiadaniem zakazanej przez prawo substancji psychotropowej.
ZOBACZ TEŻ: 24-latek wymachiwał nożem na Legnickiej. W domu miał tysiąc porcji narkotyków
– Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu, a następnie skorzystał z przysługującego mu prawa i odmówił złożenia wyjaśnień – mówi prok. Justyna Pilarczyk z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Rzeczniczka wrocławskiej prokuratury zaznacza jednak, że postępowanie znajduje się w początkowej fazie i wciąż wykonywane są czynności procesowe, mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze