Galeria neonów przy ul. Ruskiej - jedno z kultowych miejsc we Wrocławiu - przestaje istnieć. - Z przykrością informujemy, że historia galerii neonów przy Ruskiej dobiega końca. Trwające kilka miesięcy rozmowy z Gminą Wrocław nie doprowadziły do zawarcia porozumienia zapewniającego dalsze funkcjonowanie tego miejsca - ogłosili jej gospodarze. - Neony zostają - ogłosiło tymczasem wieczorem biuro prasowe ratusza. - Mijają się z prawdą - odpowiedziała szybko Galeria Neonów.
- Przez ten czas spotkaliśmy się z brakiem rzetelności i profesjonalizmu, a przede wszystkim z niepoważnym traktowaniem tej sprawy przez urzędników. Do tej pory również nie doczekaliśmy się niezbędnych napraw neonów, do których Gmina jest zobowiązana. Bez nich neony nie tylko przestają świecić, ale po prostu ulegają coraz większej destrukcji. Dlatego podjęliśmy trudną, ale w tej sytuacji jedyną możliwą decyzję i rozwiązaliśmy umowę użyczenia neonów. Czas minął - stwierdzają miłośnicy starych neonów, którzy stworzyli to wyjątkowe miejsce we Wrocławiu. Na Facebooku opublikowli też prześmiewcze zdjęcie. Zamiast tradycyjnych neonów są na nim napisy "Myjnia 24" czy "Chemia z Niemiec".
Decyzja o zamknięciu Galerii Neonów już wywołuje lawinę komentarzy. - Przykro mi, żeby nie powiedzieć mocniej. Kilka miesięcy temu dowiedziałem się, że kompletnie się nie układa z miastem. Że kompletnie nie ma otwartości, nia ma z kim rozmawiać, nie ma zrozumienia. Kultowe miejsce, które zrodziło się z pasji najpierw jednego człowieka, a potem zarażonych wielu - skomentował Krzysztof Maj, członek zarządu województwa dolnośląskiego.
Internauci także nie kryją oburzenia: "Neony na pewno wrócą, wierzę w to, ale na lepszych warunkach i z lepszą opieką! Bardzo dobra metafora prezydentury obecnego prezydenta", "Fajnie jakby w tym kraju, urzędnicy zaczęli ponosić odpowiedzialność za brak rzetelności i ignorancje", "Przecież to jest jedna z największych atrakcji centrum", "Przeczytałam wpis.. brak mi kulturalnych słów by to skomentować" - to tylko niektóre z komentarzy.
Co na to urzędnicy? Ich zdaniem, nie wszystko jeszcze stracone. W niedzielę wieczorem na facebookowym profilu biura prasowego Urzędu Miejskiego Wrocławia pojawiło się oświadczenie w sprawie likwidacji galerii. - Mimo, że ekspozycja od lat znajduje się na budynkach należącym do miasta – same neony są własnością prywatną. Niestety z uwagi na swój wiek instalacja się psuje. Jesteśmy gotowi na przeprowadzenie kolejnego koniecznego remontu, tak jak przeprowadzaliśmy je do tej pory, jednak inwestując w te prace kilkaset tysięcy złotych z pieniędzy podatników chcemy mieć pewność, że neony pozostaną na swoim miejscu. Niestety takiej gwarancji właściciel udzielić nie chciał w czasie kilkumiesięcznych z nim rozmów - piszą miejscy urzędnicy.
Jak dodają, chcieli wykupić neony od właściciela albo je wynająć. - Niestety, mimo długich negocjacji właściciel nie zdecydował się na zawarcie żadnej z tych umów. Nawet w sytuacji, gdy miasto zgodziło się zaoferować blisko 1,5 mln złotych za prawo do eksponowania neonów przez kolejne 10 lat, zapewniając dodatkowe środki na ich obsługę i remonty. To oznacza, że (wliczając dodatkowe koszty) zapłacilibyśmy między 2 a 3 miliony złotych - wyliczają urzędnicy.
- Galeria w obecnym kształcie będzie funkcjonowała jeszcze przez około roku. Liczymy jednak na kolejne spotkanie z prywatnym właścicielem. Wiemy jak ważną atrakcją turystyczną są neony i, niezmiennie, jesteśmy w stanie ponosić koszty ich ekspozycji w kolejnych latach - czytamy.
- Te informacje mijają się one z prawdą - odpowiedziała natychmiast Galeria Neonów. - Neony od dłuższego czasu nie święcą. Koszt niezbędnych prac naprawczych nie wyniósłby tak znacznej kwoty, gdyby neony serwisowane były przez dysponującą nimi Gminę Wrocław na bieżąco. Prawdą jest, że negocjacje prowadzone są przez strony przez okres kilku miesięcy. Chęć rozpoczęcia rozmów wyrażona została przez Gminę Wrocław dopiero wtedy, gdy zagroziliśmy, że rozwiążemy dotychczasową umowę w wypadku braku reakcji na zgłaszaną potrzebę naprawy neonów - pisze Galeria Neonów. Dodaje, że urzędnicy przesłali jej do podpisania projekt umowy, który nijak miał się do wypracowanego podczas negocjacji porozumienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze