Wrocławski sąd zdecydował w sobotę o aresztowaniu na dwa miesiące byłego polityka, a dziś biznesmena janusza Palikota. Jest podejrzany o oszustwo i przywłaszczenie mienia. Po zatrzymaniu przez CBA wrocławska prokuratura postawiła Palikotowi osiem zarzutów.
Palikot usłyszał osiem zarzutów - siedem dotyczących oszustwa i jeden przywłaszczania mienia. - Śledztwo dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy pokrzywdzonych na kwotę blisko 70 mln zł. Szczegóły po zakończeniu czynności, w tym po ogłoszeniu zarzutów — poinformował Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej. — Spółki szeroko pojętej grupy pana Janusza miały pewne problemy z wypłacaniem swoich zobowiązań, ale to nie jest tak, że podmiot, który upada, to od razu przez swoich przedstawicieli, reprezentantów dopuszcza się czynu zabronionego — bronił Palikota na antenie Polsat News jego prawnik, mecenas Jacek Dubois.
Przed ogłoszeniem decyzji sądu jego obrońcy oskarżyli CBA o złamanie tajemnicy adwokackiej. - Jest coś dla prawnika świętego. To tajemnica adwokacka. To jest ta pewność człowieka, że jeśli ma kłopot z prawem i przychodzi do adwokata, ma sto procent pewności, że to co dzieje się między nim a adwokatem nie zostanie ujawnione - mówił mecenas Jacek Dubois. Tymczasem agencji CBA podczas zatrzymania Palikota zarekwirowali jego telefon, w którym znajdowała się cała historia korespondencji biznesmena z adwokatem w sprawie, której dotyczą postawione byłemu politykowi zatrzuty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze