Prawie 19 hektarów terenów zielonych niedaleko Centrum Handlowego Korona ma iść pod młotek. Urząd Miejski przygotowuje do sprzedaży działek między ulicami Kowalską, Olsztyńską i Kwidzyńską. To gigantyczna część osiedla Kowale. Mieszkańcy stanowczo protestują i chcą, aby powstał tam park.
Mowa o niemal czterdziestu działkach położonych na 19 hektarach osiedla Kowale. Dzisiaj teren jest w przeważającej większości niezabudowany, rosną na nim drzewa. Według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na tych terenach miałyby się znajdować m.in. działalności nieuciążliwe, czyli aparatmenty mieszkalne, firmy gastronomiczne, transportowe, związane z turystyką, kulturą, oświatą, a także branże związane z handlem i nie tylko. Na to nie chcą zgodzić się tamtejsi mieszkańcy, którzy kilka dni temu zorganizowali protest. Twierdzą, że tereny zielone powinny zostać nienaruszone lub przekształcone np. w park. Co więcej, o zachowaniu "systemowości ochrony i kształtowania ekosystemów miejskich" na tym terenie mówi nawet sam raport wydany przez miejskich urzędników (Miejski Plan Adaptacji Do Zmian Klimatu 2030).
- Rada Osiedla Kowale negatywnie oceniła pomysł sprzedaży tych nieruchości. Dlaczego więc są przygotowywane do sprzedania pod hale? Czy we Wrocławiu dialog z mieszkańcami to fikcja? - pytali mieszkańcy. Przedstawiciele "Zielonych Kowal" domagają się od miasta, by bezzwłocznie wycofało się ze sprzedaży działek położonych pomiędzy ulicami Kowalska-Kwidzyńska- Olsztyńska, i jednocześnie dokonało zmian w planie. -Miejsce o które rozpoczęliśmy walkę jest to aż 19 hektarów zadrzewionych działek, teren unikalny pod względem przyrodniczym, cechuje się unikalnym ukształtowaniem powierzchni i różnorodną zielenią, która jest ostoją ptactwa oraz korytarzem przyrodniczym dla ssaków i płazów - dodają.
- Przykład osiedla Kowale i tych nieruchomości to kolejna sytuacja, gdzie mamy do czynienia z nietransparentym, niejasnym procesem tworzenia dokumentów planistycznych, które nie uwzględniają ukształtowania terenu (bardzo zróżnicowanego), walorów przyrodniczych i hydrologicznych – jest to miejsce idealne na park osiedlowy, a także – jak w przypadku Olszówki Krzyckiej na osiedlu Krzyki – infrastruktury błękitno-zielonej, czyli miejskiej "gąbki", retencji w krajobrazie, naturalnej "chłodziarki" osiedla. I najważniejsze – głosu mieszkańców, którzy sprzeciwiają się planom sprzedaży działek - mówią dalej. Mieszkańcy zapowiadają, że jeśli urzędnicy zignorują ich prośby, wkrótce odbędą się kolejne protesty.
Co na to urzędnicy? W tej sprawie otrzymaliśmy jedynie lakoniczną wypowiedź. -Wiemy, jakie oczekiwania mają mieszkańcy. Analizujemy możliwe rozwiązania kwestii zieleni na Kowalach - podał Michał Guz z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego Wrocławia. Po godzinie 12 miasto poinformowało o spotkaniu obu stron. -Przedstawiciele Urzędu Miejskiego z Radą Osiedla Kowale spotkają się 29 stycznia. Tematem będzie zagospodarowanie terenu osiedla. -Trzeba zaznaczyć, że sprzedaż działek na Kowalach przez Miasto wcale nie jest przesądzona. ZZM musi najpierw dokonać inwentaryzacji zieleni na tym obszarze. Zanim zapadną konkretne decyzje, musimy wiedzieć, które drzewa w jakim są stanie - podaje Michał Guz z magistratu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze